Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej?

Na początku zatkało mnie, bo w Polsce rzadko się pyta o pieniądze wprost, ale ja sama często powtarzam, że budowanie marki przynosi konkretne i wymierne rezultaty.

Więc usiadłam i zaczęłam spisywać. I wyszły mi 4 aspekty, dzięki którym i Ty możesz zaoszczędzać konkretne pieniądze lub generować przychody.

 

ASPEKT NR 1: BĘDZIESZ MIAŁ KLIENTÓW, KTÓRYCH NIE BĘDZIESZ MUSIAŁ DO SIEBIE PRZEKONYWAĆ

Tylko w 2019 roku mam biznesowych klientów (kilkunastu), którzy podpisali ze mną umowę bez konieczności spotkania, prezentowania oferty w ich siedzibie i konieczności występowania w przetargu (byłam jedynym oferentem, nie sprawdzali innej oferty bo mnie znają i mi ufają). Pomyśl, ile zaoszczędziłam na marketingu, reklamach i dojazdach na spotkania do innego miasta. Nie liczę tu kosztów utraconych korzyści, czyli tego, że jak jestem u danego klienta na spotkaniu sprzedażowym, to nie mogę realizować szkolenia u innego klienta.

Pomyśl ile Ty byś zaoszczędził, gdyby klienci „brali Cię w ciemno” tylko dlatego, że znają Twoją markę i jej ufają…

Dla jednych to będzie kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt a nawet kilkaset tysięcy rocznie oszczędności na kosztach marketingu. O przychodach nie wspomnę, bo je można liczyć w milionach.

Mam nadzieję, że masz teraz swój #momentAHA.

Zatem mam 2 pytania do Ciebie:
1. Chcesz, żeby rynek „brał Cię w ciemno” i sam wybierał Cię na dostawcę i partnera?
2. Czy czujesz, że warto zainwestować w budowanie marki osobistej?

 

ASPEKT 2: BĘDZIESZ ŁATWIEJ SPRZEDAWAĆ W SOCIAL MEDIACH I PRZEZ INTERNET

Dziś mimo tak dużej dostępności, trudno się w internecie wyróżnić a jeszcze trudniej zbudować zaufanie i spowodować, że klienci „kupią Cię w ciemno”. Dlatego wiele firm wydaje potężne budżety na reklamy i budowanie zaufania do marki, żeby klient mógł się z tą marką oswoić i do niej przekonać.

Silna marka osobista, która zdoła rozkochać w sobie klientów ma ułatwione zadanie. Skraca drogę klienta do zakupu i bez wychodzenia z domu może sprzedawać wszystko, co tylko można wyprodukować albo zorganizować.

I nie ma znaczenia czy mówimy o tortach urodzinowych, galanterii skórzanej, szkoleniach czy produktach naprawdę drogich.

Moje działania na fb, LinkedIn i Instagramie przynoszą nowych uczestników na realizowane przeze mnie programy i produkty i nie ma znaczenia czy sprzedaję książkę za 50 pln czy bardzo wyspecjalizowaną usługę za 25 000 pln. Ludzie się zapisują, bo mnie znają i z reklamy w internecie, live’ów i webinarów mamy zawsze nowych uczestników.

 

ASPEKT 3: LUDZIE BĘDĄ CIĘ CHĘTNIE ZAPRASZAĆ DO WSPÓŁPRACY- BUDUJĄC TWOJĄ MARKĘ, TWOJE ZASIĘGI LUB PŁACĄC CI ZA TO

Wyobraź sobie, że zamiast płacić za wystawy/ stoisko/targi, możliwość zaprezentowania produktu, usługi albo rozwiązania, ludzie zapraszają Cię bezpłatnie, albo … nawet Tobie płacą za obecność.

Widzisz – marki osobiste tak mają.

Nigdy nie zapłaciłam za to, żeby móc gdzieś wystąpić. Wielokrotnie za to byłam partnerem jakichś dużych wydarzeń albo gościem specjalnym, który dostawał wynagrodzenie za swoja obecność (wystąpienie) na wydarzeniu. Nawet nie jestem w stanie policzyć, jak wielkie to są oszczędności i jak wielkie możliwości marketingowe.

Organizatorzy konferencji chętnie zapraszają osoby, które mają markę osobistą, coś osiągnęły, mają określone rezultaty i wartość. Bo one przyciągną uczestników, a przecież na tym organizatorom zależy.

W tym roku byłam gościem specjalnym na wielu wydarzeniach, m.in. Kongres Przyszłości, Live Life Now, Targi Książki, kongresy biznesowe, gdzie pojawiają się setki a nawet tysiące uczestników, którzy dowiadują się o mnie, o moich książkach i programach – to jest sposób nie tylko na dawania wartości ludziom ale i na budowanie zasięgów.

 

ASPEKT 4: BĘDZIESZ MIAŁ AMBASADORÓW I FANÓW, KTÓRZY ZWIĘKSZA TWOJĄ SPRZEDAŻ

Wyobraź sobie, że masz dział sprzedaży, któremu nie płacisz – ani podstawy, ani prowizji a on on chętnie rekomenduje i sprzedaje Twoje usługi produkty!

Zbyt piękne aby było prawdziwe?

Dla większości tak, ale marki typu LOVEbrand mają takich niezwykłych „sprzedawców”. To ich ambasadorzy. Ludzie którzy zakochali się w ich produktach i usługach. Nie zadowoleni klienci – ZAKOCHANI. Oni mówią: uwielbiam ten sweter, kocham ten hotel, samochód, tego kabareciarza, piosenkarza, trenera. To są fani i ambasadorzy Twojej marki.

Jeżeli ich masz, Twoje koszty marketingu drastycznie spadają. Bo oni niosą w świat Twoje imię, kupują Twoje produkty bliskim na urodziny, polecają Twoje produkty.

To oni śledzą Cię w internecie, komentują Twoje posty, budują Twoją wiarygodność.

To oni w końcu organizują zakupy zbiorowe, piszą o Tobie na swoich SM i sprzedają Twoje rozwiązania.

Bezcenni. Każda marka chce ich mieć, ale nie każde to się uda.

Tylko LOVEbrand może tym się pochwalić. LOVEbrand, który rozkocha swoich klientów w swoich rozwiązaniach.

 

Jak to zrobić? Na to pytanie możesz uzyskać odpowiedź podczas tworzenia strategii marki osobistej.

Mam nadzieję, że zdecydujesz się postawić na swój personal branding i skorzystasz z indywidualnej oferty wsparcia. To spotkanie może dużo pozytywnie namieszać w Twoim biznesie, karierze a nawet życiu.

Beata Kapcewicz

Beata Kapcewicz

Członek Zarządu Marka Ty Sp. z o.o.

Doradca Zarządów i liderów ds. rozwoju przywództwa i budowania marki typu LOVEbrand. Sama stworzyła lub współtworzyła własne marki, które do dziś są doceniane i uwielbiane na rynku: ArchitekciKariery, PUERTO, Librandt, Momentum Way, Marka TY. Pomagała tworzyć i rozwijać m.in. takie marki jak: Runmageddon, Wellbeing Institute, Personal Excellence Network, DuoLife i wiele innych. Na co dzień Prezes Zarządu Grupy Momentum..

Ekspert HR, zarządzania i niekwestionowany autorytet w dziedzinie przywództwa. 

Jej motto to “Bądź liderem, jakiego sam chciałbyś mieć”. Widać to na każdym kroku jej 20-letniej działalności. Najpierw dzieli się swoim przykładem, jak osiągnąć cele i wyższe poziomy, a potem uczy innych, aby sami mogli osiągnąć równie wysokie rezultaty na płaszczyznach przywództwa, kariery i marki osobistej, o czym napisała 5 książek.

Norbert Janeczek – od wizjonera do współwłaściciela globalnej firmy

[Justyna Kopeć] Witam was serdecznie. Cieszę się, że mogę gościć kolejną specjalną osobę. Osobę, która...

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Fotografia a marka osobista

Często powtarzam: marka osobista to Ty. Jednak istotny jest sposób w jaki ją ujawniasz, pokazujesz innym. Tutaj...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...
Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał, znajdziesz odpowiedź? A jak myślisz – do jakiego Smurfa porównują Cię inni ludzie? Do Ważniaka? Marudy? Mądrali? Pracusia? Lalusia? Ciamajdy? A może Papy Smurfa?

Ten artykuł będzie poświęcony właśnie skojarzeniom, jakie budujemy wokół swojej marki, a raczej, które inni budują wokół Ciebie. Bo tak naprawdę Twoja marka to nie to, co sam myślisz o sobie, a to, co myślą i mówią o Tobie inni, szczególnie, kiedy sam tego nie słyszysz.

Skojarzenia do Twojej marki mają nazwę archetypów. Dlaczego zwracamy na to uwagę i skąd się one wzięły?

Archetypy marki po raz pierwszy pojawiły się w pracach naukowych Carla Gustawa Junga, szwajcarskiego psychiatry. Pochodzą z mitów, legend, bajek, z opowieści, które słyszymy w dzieciństwie. Słyszałeś przecież o greckich bohaterach, mędrcach pomagających królom, o księżniczkach i rycerzach. Archetypy marki pomagają określić Twoją tożsamość. Powodują, że inni Cię rozumieją i się z Tobą identyfikują. Są one wysoko rozwiniętymi elementami nieświadomości zbiorowej, pewnymi uniwersalnymi, archaicznymi wzorami i obrazami, które jako ludzkość rozpoznajemy w otaczającym nas świecie. Przecież o wiele łatwiej jest nam utożsamić się z czymś, co już znamy. Nasza marka osobista również powinna być dla odbiorcy czymś znajomym.

Załóżmy, że tworzysz swoją identyfikację wizualną. Zlecasz kompetentnemu programiście zaprojektowanie pięknej strony internetowej, wizytówki i roll-up’y robi Ci grafik, copywriter pisze tekst do mailingu… Wszystko masz bardzo profesjonalne, na najwyższym poziomie, a ludzie jakoś nie podzielają Twojego zachwytu, nie kupują tego, twierdzą, że to nie „Twoje”. Zdarzyło Ci się już tak?

Żeby przyciągać odbiorców, musisz używać języka, znaków, kolorów, które są spójne, które będą dla nich czytelne i powiązane z Twoją osobą i Twoim archetypem. I temu właśnie służą archetypy marki, czyli takie kody, uniwersalne kody, dzięki którym odbiorcy będą Cię identyfikowali. Wówczas będzie Ci łatwiej zbudować z ludźmi więź i rozwijać LOVEbrand.

Ich wykorzystanie w marketingu zawdzięczamy przede wszystkim książce The Hero and the Outlaw Margaret Mark i Carol S. Pearson. Oparto je zaś na wnioskach Josepha Campbella, który po przestudiowaniu najbardziej znanych mitów doszedł do wniosku, że wszystkie łączy ten sam schemat opowieści, którą określił mianem monomitu. W każdym z nich główny bohater odbywa podróż. Opuszcza strefę komfortu, przechodzi inicjację, by wreszcie powrócić do świata, który – podobnie jak on – nie jest już taki sam, jaki był, zanim podróż się rozpoczęła.

Archetypy marki to wzorce osobowości, w oparciu o które budujemy całą strategię komunikacji. Dzięki temu pokazujemy, czy marka została stworzona po to, by chronić ludzi, tłumaczyć im pewne kwestie lub np. podważać status quo. To wszystko właśnie wynika z wcześniej ustalonego archetypu.

A zatem jak możemy wykorzystać teorię archetypów w Twojej strategii LOVEbrand? Najczęściej archetypy marki budujemy na skrzyżowaniu „chaos – porządek” oraz „ja – inni” i jest ich dwanaście.

BUNTOWNIK

W chaosie archetypem wiodącym jest archetyp buntownika. Buntownik to osoba, która podważa status quo, która będzie polemizowała z tym, co jest, będzie kontestowała fakty. W swoich działaniach stosuje prowokację i atak, aby uzyskać wolność, niezależność i swobodę. Takim archetypem buntownika jest na przykład James Dean, Jon Bon Jovi, Quentin Tarantino, Giuseppe Garibaldi czy… Doda. Niektórzy twierdzą, że archetyp buntownika miał Steve Jobs. Jeśli masz archetyp buntownika, to treści, które publikujesz, też będą miały w sobie element kontrowersyjny. To, jak się przedstawiasz, będzie budziło w Twoich odbiorcach niepewność. Wszystko, czego używasz, kolory, rekwizyty, język wypowiedzi, stylizacje, będzie budowało Twój archetyp buntownika.

BŁAZEN/DUSZA TOWARZYSTWA

Jego najważniejszym celem jest bawienie innych. To prawdziwa dusza towarzystwa, żyjąca chwilą. Nie chodzi mu jednak o to, aby robić z siebie idiotę, ale o to, aby wywoływać u odbiorcy radość i uśmiech na twarzy, a jednocześnie spędzać przyjemnie czas. Cechuje go żart, zabawa i płatanie figli. W ten też sposób buduje relacje z odbiorcami. W tym archetypie marki często przywoływana jest postać Richarda Bransona, a w polskiej kulturze – Szymona Majewskiego lub Michała Sadowskiego.

KOCHANEK/WIELBICIEL

Ceni sobie piękno i luksus. Miłość jest dla niego bardzo ważna. Marki o takim archetypie są zmysłowe, seksowne, namiętne. Uwodzą każdym elementem: głosem, kolorem, rekwizytami, wszak obcowanie z nimi to rozkosz. Przyjemność i doznania ponad wszystko. Kiedy pomyślisz o Marilyn Monroe, Madonnie czy Monice Bellucci, od razu poczujesz to przyjemne uwodzenie.

OPIEKUN

Chroni, daje poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa. To typowy altruista, którego życiową misją jest dbanie i troszczenie się o innych.

Ma bardzo rodzicielskie podejście i instynkty, jest pełen troski i gotowy do poświęceń. Tym archetypem marki była na przykład Matka Teresa z Kalkuty. Utożsamia się z tym archetypem także Angelinę Jolie.

TOWARZYSZ/ZWYKŁY GOŚĆ

Towarzysz będzie stał za innymi. To oni powinni być w blasku jupiterów, a on z tyłu po prostu robi swoją robotę. Raczej nie wychodzi przed szereg. Jest życzliwy, uprzejmy, skromny i cichy. Wykonuje swoją ciężką, mrówczą pracę i rzadko się nią chwali. Jego pragnieniem jest przynależenie, wpasowanie się oraz dobre relacje z innymi ludźmi. Najczęściej jako przedstawicielki tego archetypu wymienia się księżnę Dianę, Whoopi Goldberg, Kasię Bujakiewcz i Ewę Chodakowską.

NIEWINNA

Marki o takim archetypie skupiają się wokół dobra. Są transparentne w swoich działaniach i tworzą wizerunek idealnej osoby/firmy. Cechuje je dobroć, otwartość i uczciwość. Ich pragnieniem jest doświadczyć raju na ziemi oraz po prostu być szczęśliwym. Tutaj można wymienić postać Mahatmy Gandhiego.

WŁADCA

Postać majestatyczna. Osoba, która wie, która rozkazuje, nakazuje. Ma przekonanie, że jest lepsza od innych. Ma autorytet i imponuje innym. Dlatego też nie będzie słuchała innych. Nie będzie budowała ciepłych relacji. Przeciwnie – będzie rozkazywała głosem nieznoszącym sprzeciwu. Takim archetypem władcy była na przykład Margaret Thatcher, zwana Żelazną Damą, obecnie ten archetyp reprezentuje Donald Trump. W polskiej polityce ewidentnie znajdziesz również takie przykłady. Jeśli Twoim archetypem jest władca, operujesz językiem władzy. Z chaosu tworzysz porządek. Dajesz, a nawet narzucasz, gotowe rozwiązania. Nie pytasz innych o zdanie.

MĘDRZEC

Jego misją jest przekazanie wiedzy. Odkrywa prawdę za pomocą konkretnych faktów, a przekazując informacje, lubi korzystać z zestawień, analiz i raportów. Jest obiektywny. Dzięki swojej inteligencji tłumaczy świat sobie i nam. Przypominasz sobie Alberta Einsteina, Marię Skłodowską-Curie, Stephena Hawkinga czy Sokratesa?

To już wiesz, że ważna była dla nich niezależność i samorealizacja oraz odnalezienie prawdy. Nawet jeśli byli mało zainteresowani tym, co tu i teraz, to rozwiązywali problemy nauki i świata.

CZARODZIEJ

Marki o takim archetypie cechuje ciekawość, fascynacja i wiara, a jednocześnie ryzyko i mistrzostwo. Są w stanie swoimi czynami przenieść odbiorcę w inny, magiczny świat, dostarczając mu przy tym niesamowitych doświadczeń. Ich pragnieniem jest poznanie podstawowych praw, które rządzą światem. Może być też tak,

że czarodziej motywuje i pomaga nam w naszej przemianie – on nie tłumaczy, jak coś działa, ale niczym za pomocą czarodziejskiej różdżki spełnia nasze marzenia. Tutaj warto przywołać postać Stevena Spielberga czy Walta Disneya, a w biznesie do tej kategorii może wpaść Elon Musk.

BOHATER/WOJOWNIK

Bohater to postać, która zmienia świat. On walczy i w tej walce czuje się najlepiej. Zwykle jego przeciwnikiem są trudności i przeciwności losu. On jest w drodze do mistrzostwa, dzięki temu inspiruje i motywuje innych do działania. A swoją wartość pragnie udowodnić przez czyny odważne i trudne. Jako wojownik wyznaczasz trendy, przecierasz szlaki, wprowadzasz nowości. Cechuje Cię autorytet i wielkie ego. Jesteś bohaterem. Takim bohaterem na przykład jest Barack Obama, Michael Jordan, a na polskim rynku Lech Wałęsa czy Jerzy Owsiak.

TWÓRCA/KREATOR

Najważniejsze jest dla niego wyrażanie siebie. Lubi różnorodność i możliwość wyboru, aczkolwiek potrzebuje stabilizacji i kontroli. Bardzo pragnie stworzyć coś ponadczasowego, nadać kształt i formę swojej wizji. Cechuje go zamiłowanie do piękna, kreatywność i innowacja. Kreator chce coś po sobie zostawić i bardziej woli dawać aniżeli brać. Do rozpoznawalnych kreatorów należą: William Szekspir, Salvador Dali czy Pablo Picasso.

ODKRYWCA

Odkrywca to podróżnik. Cieszą go zmiany i odkrywanie nowych rzeczy. Ma zamiłowanie do ryzyka i zwalczania nudy. Celem jego życiowej wędrówki jest poznanie i zrozumienie świata, a także siebie samego. On pragnie znaleźć odpowiedź na pytanie „Kim jestem?”. Chce doświadczać lepszego, prawdziwego życia. A jeśli dodam, że do znanych odkrywców należą Krzysztof Kolumb i Jacques Cousteau, a w polskiej rzeczywistości Martyna Wojciechowska czy Beata Pawlikowska to powinieneś mieć już w głowie jego obraz.

Archetypy porządkują sposób postrzegania Ciebie przez Twoich odbiorców. Wskazują kierunki komunikacji marki, używane symbole, styl, kolorystykę, a nawet zachowania i rodzaje przekazów. Przede wszystkim zaś odnoszą się do znanych odbiorcom kodów kulturowych, a zatem automatycznie rodzą skojarzenia w ich głowie. Dzięki temu Twoja marka jest postrzegana jako spójna, wiarygodna i taka, której można zaufać.

Archetypy mają też drugą stronę medalu. Jeśli będziesz prezentował skrajne cechy archetypu, wręcz do przesady, możesz być trudny do zaakceptowania i w konsekwencji rynek Cię odrzuci, a o byciu LOVEbrandem możesz zapomnieć. Zwróć na to uwagę, by nie przesadzić w tworzeniu swego archetypicznego wizerunku.

Wiesz już jaki archetyp jest spójny z Tobą? Jeśli nie potrafisz dokonać wyboru, zachęcam Ciebie do rozwiązania Quizu, który pomoże Ci to określić. Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu. Jak go rozwiążesz, podziel się wynikiem w komentarzu.

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał,...

Media społecznościowe to gra zespołowa

Mimo, że w mediach społecznościowych każdy z nas występuje jako „ja”, to gdy budujemy markę osobistą pokuszę się...

Norbert Janeczek – od wizjonera do współwłaściciela globalnej firmy

[Justyna Kopeć] Witam was serdecznie. Cieszę się, że mogę gościć kolejną specjalną osobę. Osobę, która...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Od czego zależą Twoje rezultaty?

Ilu z Was nie zrobiło czegoś, na czym bardzo Wam zależało, bo jakiś wewnętrzny głos Was stopował? Ilu z Was...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy je praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia. To swoista część nas. Pewnego rodzaju nauka na przyszłość. Doświadczenie, którego nikt nam nie odbierze.

Media społecznościowe to nieodłączna część naszego życia. To obowiązkowy element w każdej strategii i media planie. Większość marek już dawno zdała sobie sprawę, że social media to obecnie jeden z najlepszych touchpoint’ów w drodze do klienta. Osoby czy zespoły zajmujące się kreowaniem marki w Internecie także popełniają błędy. Niektórych z nich można uniknąć. Tylko jak dowiedzieć się, które z tych działań to nasze niedociągnięcia? Z naszego tekstu dowiesz się, jakie błędy są najczęściej powtarzane przez marki.

  1. Nieodpowiednia grupa docelowa – ilość nie znaczy jakość. To, że masz dużą grupę obserwujących wcale nie oznacza, że odniesiesz sukces w biznesie online. Oczywiście zawsze na początek potrzebujesz odbiorców. Marketing musi być skierowany do konkretnej liczby osób także dlatego, żeby zadziałała statystyka. Najlepiej będzie wtedy, jeżeli postawisz na dobór swoich odbiorców w taki sposób, że staną się oni Twoimi potencjalnymi klientami. Przy dużej ilości obserwujących zauważysz, kto nim nie jest. Oczywiście każdy błąd da się w pewien sposób naprawić. Tak jest też w tym przypadku. Potrzebujesz trochę czasu na dokonanie analizy swoich odbiorców. Jednak jej wyniki na pewno zwiększą znajomość Twojej marki i podniosą wyniki sprzedażowe.
  2. Brak strategii – strategia to podstawa. Musisz wiedzieć po co znajdujesz się w mediach społecznościowych. Rozpoczynając swoją przygodę z marketingiem internetowym musisz ustalić, jakie są Twoje plany i przede wszystkim cele. Jeżeli Twoje działania nie będą oparte o żadną strategię, nie będziesz w stanie zbudować prostych i interesujących przekazów. Pamiętaj, że media społecznościowe służą także do budowania zaufania.
  3. Niedopasowany język – media społecznościowe, czyli miejsce stworzone przez ludzi i dla ludzi. Komunikacja na tych portalach kojarzy nam się przede wszystkim z luzem. Jednym z najczęstszych błędów popełnianych prze marki jest sztywna komunikacja z fanami. Posługiwanie się takim językiem na pewno nie buduje bliskich relacji z naszymi potencjalnymi klientami. Jeżeli dobrze znasz swoją grupę docelową, będziesz wiedział w jaki sposób się komunikować oraz z jaką częstotliwością używać emotikon.
  4. Nieatrakcyjne materiały graficzne i wideo – post opatrzony zdjęciem, grafiką lub wideo „sprzedaje się” na Facebooku o wiele lepiej, niż sam tekst. Jednak… wpis powinien być dopracowany. Wrzucając zdjęcie, infografikę czy film, pamiętaj o tym, że jeden z tych elementów musi przykuć uwagę odbiorcy. Sprawić, że jego wzrok zatrzyma się na dłużej przy konkretnym poście. Tu także liczy się jakość, a nie ilość. Warto stworzyć jeden dobry post, który kolokwialnie mówiąc – „urwie dupę”, niż kilkanaście „byle jakich”.
  5. Brak interakcji – klienci bywają wymagający, a większość z nich lubi wylewać swoje żale przy pomocy mediów społecznościowych. To najszybszy ze sposobów wyrażenia swojej dezaprobaty, jeżeli dany produkt nie przypadł do gustu lub jest wadliwy. Jednak nadal wiele firm nie odpowiada na komentarze swoich fanów. Nie próbuje także nawiązać nawet najmniejszej interakcji w postaci polubienia komentarza. O ile kryzysy jest ciężko gasić, o tyle fan poczuje się doceniony, jeżeli zareagujemy na jego komentarz pod naszym postem. Niestety często zdarza się tak, że brak aktywności jest odbierany jako nieautentyczność firmy, co skutkuje utratą obecnych i potencjalnych klientów.
  6. Zbyt dużo treści – w tym podpunkcie chodzi nie tylko o długość postów, lecz także o ich częstotliwość. Staraj się urozmaicać swoje wpisy. Nie pisz tylko i wyłącznie o swojej branży. Korzystaj z real time marketing, udostępniaj, komentuj, lajkuj. Co do częstotliwości postów – nie ma na to większej zasady. Staraj się umieszczać wartościowe posty, które będą ciekawym przekazem dla Twoich odbiorców. Co za dużo, to nie zdrowo. Internauci szybko znudzą się jeżeli „zalejesz” ich masą niepotrzebnych wpisów. Zaczną się irytować i odlajkują Twoją stronę. Media społecznościowe nie lubią także elaboratów. Wolą krótkie i zwięzłe treści na temat.
  7. Kupowanie lajków – po raz kolejny wracam do stwierdzenia – jakość, a nie ilość. To wręcz niemożliwe, że tyle zasad w mediach społecznościowych jest opartych o tak proste, a wręcz banalne stwierdzenie. Kupowanie lajków nie przynosi nic dobrego. Zwiększa tylko ilość Twoich obserwujących. Z drugiej zaś strony konta „fejkowe” zmniejszają zasięg postów, tzn. że Twój wpis dotrze do mniejszej ilości ludzi. Warto pamiętać o tym, że takie postępowanie nie wzbudza zaufania potencjalnych klientów. Fejkowe konta nie kupią Twojej usługi czyli nie generują zysków.

To tylko kilka błędów z którymi często możemy się spotkać w mediach społecznościowych.

Na pewno wiele z nich kojarzysz i nigdy byś nie przypuszczała, że te poszczególne działania mają negatywny wpływ na wizerunek Twojej marki. Błędy te mogą decydować o popularności Twojej marki lub także jej upadku.

Otrzymałaś od nas mini poradnik. Przeczytaj go uważnie jeszcze raz i przeanalizuj swoje działania w mediach społecznościowych. Zadbasz wtedy nie tylko o swój biznes, lecz także o swoich fanów. Jakość Twojego profilu to także szacunek skierowany do Twoich fanów. A może widzisz jakieś błędy na naszym profilu? Pomożesz nam w poprawie wizerunku? Czekamy na Twoje opinie.

Jeżeli uważasz, że ten tekst może przydać się nie tylko Tobie – udostępnij go na swoim profilu. Razem możemy więcej.

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

7 zasad skutecznego networkingu

Coraz częściej słyszy się i czyta, że żeby rzeczywiście nadać tempa swojej karierze czy biznesowi, szczególnie,...

Zasady silnej marki

Coraz więcej osób zaczyna poważnie podchodzić do tematu marki osobistej, jaką budują w życiu zawodowym i...

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje...

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej? Na początku zatkało...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...
Jak wyceniać swoje usługi?

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje usługi, swoje produkty, szczególnie w sytuacji, kiedy czujecie, że stoi za nimi taka wartość i taka jakość, że powinny mieć większą cenę. 

Jednocześnie bardzo często przychodzicie do mnie z argumentami, że dzisiaj świat ceni przeciętność, że wystarczy dać 10-20-30% rabatu i klient uda się w tamtym kierunku.

To jak trzymać jakość? Jak trzymać cenę? A przede wszystkim jak przekonać klienta do tego, że warto zapłacić za nas, za naszą usługę, za nasz produkt więcej?

I to jest bardzo ciekawe zagadnienie, tym bardziej, że ja dokładnie od 20 lat notorycznie szukam odpowiedzi dokładnie na to pytanie.

Sama należę do kategorii premium na moim rynku – jestem jednym z najdroższych trenerów, czy trenerek, na na rynku i utrzymuję swoje ceny bardzo, bardzo, bardzo długo na wysokiej półce.

Co się takiego dzieje, że moi klienci są gotowi zainwestować we współpracę ze mną wyższe stawki? O wiele wyższe niż mogliby mieć u innego trenera…

Poniżej przedstawiam Wam trzy filary, które pozwalają mi budować wysoki pułap cenowy:

Po pierwsze: coś, co jest unikatowego w mojej wartości!
Zawsze dbam, żeby wyprzedzać rynek. Zawsze dbam, żeby inspirować swojego klienta i wnosić mu taką wartość, która spowoduje, że on widzi, że czymś konkretnym na tym rynku – spośród mojej konkurencji – się wyróżniam. Coś, co spowoduje, że on włoży mnie w kategorię lidera na rynku, inspiratora dla jego rozwiązań, problemów czy sytuacji, w której się znalazł.

Po drugie, oczywiście, permanentna komunikacja, która pozwala mi zbudować wizerunek eksperta.
Jeżeli jestem ekspertem, to za eksperckość, za rozwiązania i rezultaty, które są niejako obietnicą stojącą za ekspertem, warto zapłacić. Bo to nie jest tylko płacenie za moje nazwisko, ale przede wszystkim za rezultaty, których mój odbiorca oczekuje.

I po trzecie: permanentne budowanie społeczności i powodowanie, że ludzie mogą mnie sprawdzić, zobaczyć, spotkać się ze mną.
I oczywiście nawet, jeżeli fizycznie nie mam na to czasu, to zobaczycie masę moich filmików, masę moich próbek w internecie. Co to powoduje? To powoduje, że człowiek zanim się ze mną spotka, może przeczytać moją książkę, może zobaczyć mój film, może zobaczyć wywiad, który ktoś ze mną przeprowadził. To powoduje, że mój wizerunek staje się wiarygodny, stabilny, a ja mam gotowość obronić nie tylko jakość, kiedy zacznę realizować moją usługę, ale przede wszystkim przedstawić argumenty, że warto zaryzykować.

No i pytanie do Ciebie: jak Ty realizujesz te trzy filary i czy Ty czujesz, że jesteś przygotowany, żeby o tym klientowi powiedzieć?

Beata Kapcewicz

Beata Kapcewicz

Członek Zarządu Marka Ty Sp. z o.o.

Doradca Zarządów i liderów ds. rozwoju przywództwa i budowania marki typu LOVEbrand. Sama stworzyła lub współtworzyła własne marki, które do dziś są doceniane i uwielbiane na rynku: ArchitekciKariery, PUERTO, Librandt, Momentum Way, Marka TY. Pomagała tworzyć i rozwijać m.in. takie marki jak: Runmageddon, Wellbeing Institute, Personal Excellence Network, DuoLife i wiele innych. Na co dzień Prezes Zarządu Grupy Momentum..

Ekspert HR, zarządzania i niekwestionowany autorytet w dziedzinie przywództwa. 

Jej motto to “Bądź liderem, jakiego sam chciałbyś mieć”. Widać to na każdym kroku jej 20-letniej działalności. Najpierw dzieli się swoim przykładem, jak osiągnąć cele i wyższe poziomy, a potem uczy innych, aby sami mogli osiągnąć równie wysokie rezultaty na płaszczyznach przywództwa, kariery i marki osobistej, o czym napisała 5 książek.

Od czego zależą Twoje rezultaty?

Ilu z Was nie zrobiło czegoś, na czym bardzo Wam zależało, bo jakiś wewnętrzny głos Was stopował? Ilu z Was...

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał,...

7 zasad skutecznego networkingu

Coraz częściej słyszy się i czyta, że żeby rzeczywiście nadać tempa swojej karierze czy biznesowi, szczególnie,...

Norbert Janeczek – od wizjonera do współwłaściciela globalnej firmy

[Justyna Kopeć] Witam was serdecznie. Cieszę się, że mogę gościć kolejną specjalną osobę. Osobę, która...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej? Na początku zatkało...

Zasady silnej marki

Zasady silnej marki

Coraz więcej osób zaczyna poważnie podchodzić do tematu marki osobistej, jaką budują w życiu zawodowym i prywatnym. Wiedzą już, że imię i nazwisko ma się jedno i wszystko, co się robi, ma wpływ na to, z czym to nazwisko będą utożsamiać inni.

Bez względu czy jesteś przedsiębiorcą, menedżerem, trenerem czy pracownikiem od siły Twojego imienia i nazwiska będą zależały Twoje wyniki oraz czas, w jaki je osiągasz.

Ewidentnie nastaje era osobistych marek.

Dlatego przygotowałam 7 zasad silnej marki, które pozwolą Ci lepiej zrozumieć funkcjonowanie marki osobistej oraz to jak świadomie ją kreować.

ZASADA 1: MARKA JEST ADEPTEM SWEGO FACHU

Marka jest adeptem swego fachu. Ma rozległą wiedzę na dany temat. Stale się rozwija i doskonali swoje umiejętności.

Często pytam ludzi, ile mają doświadczenia. Z dumą odpowiadają np. “Pięć lat”. A ja dalej drążę temat: masz 5 lat doświadczenia, czy jeden rok powtarzany przez 5 lat? I wtedy zapada długa cisza…

Nasz umysł jest jak system operacyjny w komputerze. Kto dziś pracuje na sprzęcie sprzed 5 lat? No właśnie… Pamiętaj, że osobisty system też musisz udoskonalać stając się coraz bardziej sprawny i skuteczny.

Marka wie, że poprzez swój rozwój wnosi wartość do życia swoich klientów lub organizacji, która zaczyna bardziej ją doceniać. Bo chodzi nie o to, co wiesz i jakie certyfikaty trzymasz w dłoni, ale o to jakie problemy i potrzeby potrafisz rozwiązać i na ile potrafisz odnaleźć się na nieprzewidywalnym rynku i wobec wciąż zmieniających się oczekiwań otoczenia.

A Ty którą drogę wybierasz w rozwoju swojej marki? Bazujesz na tym co nauczyli Cię lata temu, czy stale aktualizujesz swój „system operacyjny”?

ZASADA 2: MARKA PRACUJE NAD WAŻNYMI PROJEKTAMI

Niby banał, ale ważny. Te projekty powinny być nie tylko ważne, ale i odpowiednio duże. Mój kolega opowiadał mi pewną historię. Będąc na plaży budował z dziećmi zamki z piasku. A że jest ambitny, podszedł i do tego ambitnie. Zabrał się za budowlę wielkich rozmiarów. Początkowo pracował sam a dookoła miał powątpiewających gapiów i wielkie oczekiwania dzieci. Im bardziej budowla zaczęła nabierać kształtów i rozmiarów, tym bardziej dzieci były pod wrażeniem tego, co robi tata. Kolejne dzieciaki dołączały zainteresowane, aż w końcu ich ojcowie stwierdzili, że pomogą, bo projekt stawał się coraz ciekawszy. Ale również oni chcieli zostać bohaterami w oczach swoich dzieci. Na koniec dnia, kiedy budowla powstała, a dzieciaki i obserwatorzy na plaży mieli niezłą atrakcję, mój kolega stał się rozpoznawaną i docenianą osobą, z którą wszyscy chętnie rozmawiali i budowali relacje. Z jedną osobą do dziś się przyjaźni. Co się tam właściwie stało? To proste! Wniósł określoną wartość w życie plażowej społeczności i stał się marką – rozpoznawalną i docenianą. Myślisz, że dokonał by tego, gdyby jego projekt nie był wystarczająco duży (mały zameczek gdzieś nad brzegiem) i wystarczająco atrakcyjny dla osób na plaży?

Jeśli chcesz stać się marką, osobą kluczową, to musisz pracować przy projektach ważnych i wystarczająco dużych (atrakcyjnych) dla organizacji, klientów, szefów, od którego zależą rezultaty całego przedsięwzięcia.

Jeśli pracujesz w korporacji, Twoja marka będzie rosła, jeśli jesteś kluczową osobą w projekcie istotnym dla klientów, szefa, zarządu, właścicieli. Będą się z Tobą liczyć, będą Cię uwzględniać w dyskusjach, będą o Ciebie dbać. Dziś korporacje tworzą specjalne programy dla kluczowych pracowników po to, żeby najlepszych, najwartościowszych zatrzymać w organizacji. Tam jest najwięcej marek – rozpoznawalnych i docenianych. Więc jeżeli pracujesz przy kluczowych dla odbiorców projektach i odgrywasz tam kluczową rolę, automatycznie stajesz się osobą kluczową. Dodatkowo jeśli wykonasz swoją robotę dobrze, Twoja marka będzie rosła w siłę.

Jeśli jesteś przedsiębiorcą albo freelancerem, to pewnie wiesz, że 20% działań przynosi 80% rezultatów! Jeśli chcesz być marką w oczach klientów, pracowników, partnerów – skup się na tych 20%, które są dla klientów ważne. One doprowadzą Cię do rezultatów a te z kolei zbudują Twoją wartość (markę) w oczach obserwatorów!

ZASADA 3: MARKA ROZUMIE, ŻE „PROJEKT TO JA”

W korporacjach mówi się, że „jesteś tak dobry, jak Twój ostatni projekt”. Klienci też tak często oceniają swoich dostawców. Dzieje się to podświadomie. Wielu się oburza, bo to niejako przekreśla wszystko to, co wcześniej zrobiliśmy. Jeśli ostatni projekt nie wyszedł, a wcześniejsze były pomyślne, nie fair jest oceniać tych po ostatnim rezultacie…

Rozumiem to rozczarowanie, ale tak działa nasz mózg – najsilniejsze bodźce rejestruje z tych ostatnich doświadczeń i skojarzeń. Dlatego Marka rozumie, że „projekt to ja”, że klienci i odbiorcy utożsamiają nasze dzieła i rezultaty naszych pracy z nami samymi.

To właśnie owoce naszej pracy stanowią naszą charakterystykę. Znamy powiedzenie „po owocach go poznamy”. Dlatego Marka starannie dobiera projekty, w których uczestniczy, dba o to, by przynosiły rezultaty, bo to one są świadectwem naszej wartości.

Kiedy już zdecyduje się zrealizować projekt, angażuje się w niego na 100% i robi wszystko, żeby jak najszybciej przyniósł rezultaty. Silna marka bierze odpowiedzialność za ostateczny rezultat i za wszystko do czego przykłada swoją rękę.

Jak to wygląda u Ciebie? Wyznajesz zasadę „Jak robisz cokolwiek, tak robisz wszystko”? Podziel się swoimi wnioskami w komentarzu.

ZASADA 4: MARKA ŻYJE DLA KLIENTÓW

Marka pracuje dla klientów. Ba! Ona żyje dla klientów! Bez względu na to, czy są to klienci zewnętrzni czy wewnętrzni.

Myśli kategoriami klientów, użytkowników, odbiorców i ma obsesję na punkcie ich faktycznej satysfakcji.

Marka wie, że każdy z nas żyje ze sprzedaży czegoś, że rynek pracy to także rynek kupujących i sprzedających usługę pracy. W związku z tym na tym rynku nie ma pracodawców – dobrych wujków. Są natomiast pracodawcy – klienci, nie ma pracowników – petentów, tylko są pracownicy- wewnętrzni klienci, od poziomu obsługi i zadowolenia, od których zależy nasza marka. Tradycyjnie pracownicy pracują dla pracy i płacy, Marka zdecydowanie pracuje dla klientów. I tą postawą wygrywa.

A ty? Potrafiłbyś już zdefiniować swoich klientów, których na co dzień obsługujesz? A pójdę dalej! A gdybyś miał sam sobie przyznać punkty od 0-10 za poziom obsługi, który im dajesz, to jak te noty by wypadły?

ZASADA 5: MARKA ZARZĄDZA FINANSAMI

W szkole nie uczą nas zarządzać finansami. Przeciętny Polak nie wie, co to jest procent składany (a na nim opiera się każdy kredyt, który zaciąga), nie potrafi liczyć (chyba że na siebie) oraz ma problemy z myśleniem o cyfrach.

Mam kolegę, który jako dyrektor sprzedaży regularnie prowadzi rekrutacje na stanowisko Key Account Managera (handlowca). Jedno z pytań do kandydata, który będzie prowadził rozmowy o cenach, rabatach, marżach i kosztach na każdej jego rozmowie, brzmi: „ile wynosi 7% z siedmiu?”. Okazuje się, że tylko 20% kandydatów (z wyższym wykształceniem i minimum 2-letnim doświadczeniem w handlu) potrafi odpowiedzieć na to pytanie.

Marka wie, że wszystko przechodzi przez finanse, ona też to robi. Pracuje z budżetami, uczy myśleć się kategoriami finansów i umie rozmawiać z działem finansowym lub księgowymi. Wie, że zazwyczaj nie siedzą tam ludzie, którzy znają tylko jedno słowo – „NIE”, tylko zmuszają markę do odpowiedzi na trudne pytania, a te marka lubi najbardziej. Pracownik nie chce dotykać budżetu, bo budżet i finansiści gryzą. MARKA wie, że świat finansów jest ważny.

A Ty wiesz ile to 7% z siedmiu? Zostaw swoją odpowiedź w komentarzu…

ZASADA 6: MARKA WYKORZYSTUJE KAŻDY LUNCH

Najlepszych partnerów, najlepszych klientów, najlepszych pracowników zazwyczaj znajduje się poza pracą – taki paradoks.

Większość projektów, które zrealizowałam, większość największych kontraktów, które podpisałam, wszystkie spółki i mariaże biznesowe, które budowałam, to nie dlatego, że wysłałam ogłoszenie, a ktoś na nie odpowiedział. To dlatego, że poznawałam kogoś poza pracą: na wakacjach leżąc na leżaku i sącząc drinka z palemką, gdzieś na imprezie u znajomych, poprzez moich przyjaciół, pracując przy projektach wolontariackich.

Co się dzieje „poza pracą”? Wychodzimy ze swoich codziennych ról, odklejamy etykietkę wielkiego dyrektora, przedsiębiorcy, osoby ważnej i tworzącej dla wielu dystans, skracamy bariery. „Poza pracą” ludzie nas poznają jako osoby – i tu buduje się prawdziwe relacje, więzi, to tutaj zawiązuje się nicie porozumienia i zalążek zaufania. I kiedy po czasie ktoś odkrywa naszą zawodową rolę, wspólny biznes, projekt, współpraca staje się często naturalną konsekwencją.

Lunch jest również momentem „poza pracą”, kiedy można już z tymi, których się zna, zbudować nową jakość, bo wychodzisz zza swojego biurka, ze swojego kieratu i zmieniasz perspektywę.

Dlatego Marka wykorzystuje każdy lunch, każde wakacje, każdą odmienną sytuację od bycia w za biurkiem w pracy. Networking traktuje jak mantrę. Doskonale wie, że tu powstają najsilniejsze biznesowe i nie tylko biznesowe więzi. Pracownik natomiast je lunch w samotności, próbując znaleźć czas na przerwę od nudnego obowiązku, jakim jest praca.

Świetnym miejscem na nawiązywanie wartościowych relacji są również wszelkiego rodzaju wydarzenia i konferencje… szczególnie te, które zrzeszają ludzi nastawionych na rezultaty.

ZASADA 7: MARKA WIE, ŻE WSZYSCY JESTEŚMY SPRZEDAWCAMI

Dziś każdy coś sprzedaje, czy tego chce czy nie. Pani sprzedaje towary w sklepie, ksiądz sprzedaje pewną filozofię na ambonie, polityk sprzedaje swoje poglądy, menedżer sprzedaje swoją wizję zespołowi, my sprzedajemy siebie: swoje kompetencje, swoją wiedzę, swoje usługi, swój czas. Więc skoro wszyscy to robią (łącznie z Tobą), to dlaczego nie robić tego skuteczniej? Problem ze sprzedażą jest taki, że zyskała sobie złą renomę: że manipulacja, że wciskanie, że za wszelką cenę. I dlatego wielu od niej stroni, omija szerokim łukiem, odżegnuje się: „wszystko, tylko nie sprzedaż!”.

A gdyby zmienić punkt widzenia? Gdyby zobaczyć, że jeśli ktoś mi pokazuje coś wartościowego, to chętnie kupuję, bo ciekawe, bo użyteczne, bo przyjemne, bo wartościowe. Gdyby zauważyć, że dziś w świecie wielu wyborów i różnorodności usług, dobry sprzedawca zdejmuje nam problem z głowy. Doradzi, podpowie, pomoże wybrać… w niektórych momentach może okazać się nieocenionym wsparciem. Gdyby zobaczyć, że w rzeczywistości, w której przestajemy być samowystarczalni,sprzedawcy przynoszą nam rozwiązania, których nam brakuje.

Sprzedaż do niedawna była kompetencją, która wymaga technik, tricków, podstępu. Jak „złapać” klienta? Jak go zbajerować? Jak go naciągnąć? Nic więc dziwnego, że nikt nie chciał się tym zajmować. Cieszę się, że sprzedaż zmienia swoje oblicze. Dziś możesz być autentycznym sprzedawcą, który wierzy w produkt, który oferuje, usługę, którą wytwarza, organizację, w której pracuje.

Możesz budować prawdziwe relacje z klientem bez technik i tricków, w której jest przestrzeń na prawdę a główną walutą jest zaufanie. Brzmi jak bajka? Dla tych od technik i tricków- na pewno! Ale ja od wielu lat razem z Joanną Gdaniec i resztą zespołu budowałam biznesy, które były oparte na autentycznej sprzedaży. I to doprowadziło nas do pozycji lidera na polskim rynku. Dlatego, że zbudowałyśmy swoje osobiste marki i wiarygodną markę Momentum Way, a oferując klientowi nasze usługi zawsze przyświecała nam misja wspierania go w rozwoju i zmianie. I klienci to kupowali i doceniali – zarówno wartość sprzedawców jak i usługi, z której korzystali.

Od wielu lat tego doświadczam i jestem wielką fanką autentycznej sprzedaży. Więc jeżeli i tak każdy sprzedaje, warto to robić autentycznie i prawdziwie. Wtedy nie będziesz czuł, że sprzedajesz, a że wnosisz wartość i niesiesz pomoc.

Kto z nas nie lubi pomagać?

Daj znać w komentarzu, czym dla Ciebie jest sprzedaż… trikami czy relacjami.

Beata Kapcewicz

Beata Kapcewicz

Członek Zarządu Marka Ty Sp. z o.o.

Doradca Zarządów i liderów ds. rozwoju przywództwa i budowania marki typu LOVEbrand. Sama stworzyła lub współtworzyła własne marki, które do dziś są doceniane i uwielbiane na rynku: ArchitekciKariery, PUERTO, Librandt, Momentum Way, Marka TY. Pomagała tworzyć i rozwijać m.in. takie marki jak: Runmageddon, Wellbeing Institute, Personal Excellence Network, DuoLife i wiele innych. Na co dzień Prezes Zarządu Grupy Momentum..

Ekspert HR, zarządzania i niekwestionowany autorytet w dziedzinie przywództwa. 

Jej motto to “Bądź liderem, jakiego sam chciałbyś mieć”. Widać to na każdym kroku jej 20-letniej działalności. Najpierw dzieli się swoim przykładem, jak osiągnąć cele i wyższe poziomy, a potem uczy innych, aby sami mogli osiągnąć równie wysokie rezultaty na płaszczyznach przywództwa, kariery i marki osobistej, o czym napisała 5 książek.

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

Od czego zależą Twoje rezultaty?

Ilu z Was nie zrobiło czegoś, na czym bardzo Wam zależało, bo jakiś wewnętrzny głos Was stopował? Ilu z Was...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej? Na początku zatkało...

Zasady silnej marki

Coraz więcej osób zaczyna poważnie podchodzić do tematu marki osobistej, jaką budują w życiu zawodowym i...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy? Pracuję w social media. Buduję marki personalne, produktowe i firmowe. I w mojej głowie ciągle brzmi: co zrobić, żeby wpis przyciągnął uwagę odbiorców? Jakie są zasady, żeby post zassał, nawet, gdy nie wspomożemy go reklamą?

Cóż, rozwiązań jest zapewne wiele. Ale im jest ich więcej, tym trudniej je wszystkie opanować. Dlatego dzisiaj, w opracowanym case study marketing, dostaniesz mój warsztat prosto na talerzu. A posłużę się przykładem mojego, dotychczas najlepiej konwertującego, postu. 

Pozwól, że najpierw zrobię wprowadzenie. W sobotę wieczorem, godz. 19:57, 28 stycznia 2017 r., opublikowałam post na Facebooku. Dlaczego ważna jest data? Ponieważ się mówi, że od godz. 10.00 w sobotę do godz. 18.00 w niedzielę media społecznościowe w marketingu nie żyją. Tak, ludzie akurat ten czas spędzają inaczej, co wielokrotnie potwierdziły również moje statystyki reklamowe, wszak agencja content marketing bazuje na statystykach. Zatem publikacja mojego postu w tym czasie wydawała się chybiona. Gdy piszę te słowa, jest niedziela dnia następnego, godz. 23.00. Dzisiaj ten post ma: blisko 8000 odbiorców (około 10 razy więcej niż inne posty na mojej stronie) oraz 2 udostępniania. A łącznie z udostępnieniami: 151 reakcji (like, serduszka i minki) oraz 98 komentarzy. Dodam, że mój fanpage liczy tylko blisko 700 lajkujących, zaś liczba znajomych na FB to około 2800 osób.

Co się zatem wydarzyło, że mimo braku reklamy, osiągnął on tak spektakularny wynik. Oto moje przemyślenia:

1. ODBIORCY
Bardzo ważne jest, aby wiedzieć do kogo mówisz i piszesz. Zatem w tym miejscu dodam, że moi odbiorcy to w 62% kobiety i tylko w 38% mężczyźni. 78% z całej tej grupy stanowią osoby w wieku 25-44 lat. Dlaczego zwracam na to uwagę i to w pierwszym punkcie – bo również i Ty powinieneś dokładnie znać swoich odbiorców. To pomaga kreować w odpowiedni sposób komunikat i to jest podstawa social media marketing.
Zatem, skoro moją główną grupę odbiorców stanowią kobiety, to nie mogę się przed nimi rozbierać, negatywnie prowokować czy też w inny sposób wzbudzać ich sprzeciw. To, że dobrze trafiłam z komunikatem pokazuje również statystyka reakcji według płci. Spośród 98 komentarzy, tylko 10 należy do mężczyzn. Podobnie rzecz się ma z reakcjami (lajki, serduszka, minki) – na 151 tylko 44 to reakcje mężczyzn. Już chyba nie muszę dodawać, że większość zaangażowanych odbiorców jest w wieku mojej grupy docelowej.
Powtarzam po raz kolejny – musisz wiedzieć, do kogo piszesz i mówisz! To podstawa, a Facebook daje Ci świetne narzędzia, żeby bez problemu to określić. Niestety, nie sprawdzi się to w przypadku małego fanpage, który dopiero ma rosnąć w siłę. Na początku będziesz mieć więcej znajomych, którzy być może tylko z ciekawości dołączą do Twoich obserwatorów. Jednak, gdy zwiększasz zasięg, sprawdzaj przynajmniej dwa razy w miesiącu, jak zmienia się Twoja grupa docelowa. To są proste i skuteczne triki na Facebooku.

2. ZDJĘCIE
Tak, tak, uważam, że to zdjęcie było decydujące w powodzeniu mojego postu. A zatem jakie to było zdjęcie? Przedstawiało mnie w przymierzalni jednego ze sklepów w obcisłej różowej sukience z dosyć dużym dekoltem. Co ważne – mimo że balansowało na skraju dobrego smaku, to jednak go nie przekroczyło. Pamiętaj o czym pisałam powyżej – wiem, co to jest social media marketing i kto jest moim głównym odbiorcą. 
Dlaczego uważam, że przyciągnęło uwagę? Przede wszystkim: kolor. Odważny róż, którego nie sposób ominąć przy scrollowaniu tablicy. Być może moje kobiece kształty też zrobiły swoje, ale raczej nie były decydujące. Szybciej już przyciągnęło to, że sukienka była dopasowana, a zazwyczaj na zdjęciach prezentowałam oversize’owe ubrania. 
Skoro przy zdjęciu jestem – pamiętaj, że Facebook nie lubi dużej ilości tekstu na fotografii. Wyróżniaj się zatem oryginalnością, kadrem, kolorem. Dobry odbiór mają teksty w czerwieni. Łatwiej je dostrzec wśród tysiąca newsów na stronie głównej. I właśnie sprzedałam Ci kolejne sprytne triki na Facebooku.

3. WARTOŚĆ
Kolejnym punktem, który warto podkreślić w tym case study marketing, to ciągłe dawanie wartości. Mój tekst, który powstał do tego posta, był pełen wartościowych porad. Nie dość, że wymagał wysiłku ode mnie przy jego stworzeniu, to dodatkowo wymagał wysiłku od odbiorcy, bo był po prostu długi. Swój przykład podawałam jako inspirację. Ale komunikat był skierowany przede wszystkim do kobiet. Nawet użyłam sformułowania: kobiety zrozumieją! 
Dawaj zawsze jak najwięcej wartości! To wartość przyciągnie i zatrzyma przy Tobie odpowiednich ludzi. Nie bój się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem. To naprawdę procentuje. A w końcu pojawią się też Ci, którzy po prostu będą chcieli Ci zapłacić za jeszcze większą wartość, za konsultacje, szkolenie czy Twoją płatną publikację. Media społecznościowe w marketingu są podstawą. Tak też działania powinna prowadzić agencja content marketing: tworzyć treści dające wartość.

4. METAMORFOZA
Według amerykańskich badań, użytkownicy Facebooka bardzo lubią oglądać metamorfozy. Stąd taka popularność trenerów personalnych, w Polsce na przykład Ewy Chodakowskiej. Oni ciągle pokazują przeobrażenia swoich klientów. 
Mój post, omawiany w tym case study, także pokazywał moją metamorfozę. I może nie była ona widoczna na zdjęciu (nie było zdjęcia przed i po), ale w tekście bardzo wyraźnie do niej nawiązywałam. Przedstawiałam zmianę, która wymagała sporo pokory i cierpliwości, żeby mogła być w końcu moim udziałem. Dla obserwujących mnie kobiet niewątpliwie było to duże wyjście ze strefy komfortu, w której być może w tej chwili są. To pozwoliło się utożsamić ze mną i moją walką, o której wspominałam im już od kilku miesięcy. 

5. PRZYZWYCZAJENIE
Taki odbiór tego posta nie wydarzyłby się też bez jeszcze jednej istotnej rzeczy – bez przyzwyczajenia mojego odbiorcy do mnie i mojego stylu myślenia. Od tego, że przez kilka już miesięcy wykonuję systematyczną pracę na swoim profilu. Że moje komunikaty są spójne. Że ostatecznie nie udaję kogoś, kim nie jestem. Bo tylko prawdziwa ja (prawdziwy Ty) nie mam konkurencji. 
To przyzwyczajenie do mnie powoduje, że jestem bliższa. Bo ja naprawdę chcę być bliska innym kobietom i być dla nich inspiracją do zmiany. Działam zgodnie z moimi wartościami i dlatego też przyciągam ludzi, którzy mogą się z nimi utożsamiać. I mimo wszystko to również jest jeden z trików na Facebooku, który efekt daje tylko, gdy praca w ramach social media marketing jest systematyczna i konsekwentna. 

Właśnie dostałeś znaczną część mojego warsztatu. Mojej kuchni pracy w agencji content marketing. Niestety mam złą wiadomość: nic nie wydarzy się samo. Za wszystkim musi stać praca. Konsekwentna praca. I jeśli nie jesteś na nią gotowy, to nadal tylko będziesz marzyć o kilkutysięcznych zasięgach swoich wpisów. Do tego wszystkiego musisz opierać swój przekaz o prawdziwe swoje JA. Dobrze wykorzystywane media społecznościowe w marketingu obnażają Twoje prawdziwe ja, a nie budują maskę.

Bądź systematyczny, nie kopiuj innych, rób dużo selfie, dziel się wartością i przyzwyczajaj ludzi do siebie. Stań się z konsumenta treści, ich producentem. Zyskasz świetnych odbiorców. Rozszerzy się Twój zakres oddziaływania. Życzę Ci powodzenia, bo wiem, że Ty również możesz osiągnąć sukces. A jeśli chciałbyś mojej pomocy przy tworzeniu swojej marki – zapraszam do kontaktu. Wszak to case study powstało i dlatego, że prowadzę agencję marketingową i fascynuje mnie świat mediów społecznościowych. 

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje...

Mariusz Mróz – od informatyka do uznanego trenera personalnego

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie. Dzisiaj mam dla was fantastycznego gościa, gościa, który myślę, że powie więcej...

Szymon Mierzwa – od konta na Instagramie do pracy z gwiazdami

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie, dzisiaj kolejny specjalny gość, kolejny gość, który ma niesamowitą wartość...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

Fotografia a marka osobista

Często powtarzam: marka osobista to Ty. Jednak istotny jest sposób w jaki ją ujawniasz, pokazujesz innym. Tutaj...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij