Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej?

Na początku zatkało mnie, bo w Polsce rzadko się pyta o pieniądze wprost, ale ja sama często powtarzam, że budowanie marki przynosi konkretne i wymierne rezultaty.

Więc usiadłam i zaczęłam spisywać. I wyszły mi 4 aspekty, dzięki którym i Ty możesz zaoszczędzać konkretne pieniądze lub generować przychody.

 

ASPEKT NR 1: BĘDZIESZ MIAŁ KLIENTÓW, KTÓRYCH NIE BĘDZIESZ MUSIAŁ DO SIEBIE PRZEKONYWAĆ

Tylko w 2019 roku mam biznesowych klientów (kilkunastu), którzy podpisali ze mną umowę bez konieczności spotkania, prezentowania oferty w ich siedzibie i konieczności występowania w przetargu (byłam jedynym oferentem, nie sprawdzali innej oferty bo mnie znają i mi ufają). Pomyśl, ile zaoszczędziłam na marketingu, reklamach i dojazdach na spotkania do innego miasta. Nie liczę tu kosztów utraconych korzyści, czyli tego, że jak jestem u danego klienta na spotkaniu sprzedażowym, to nie mogę realizować szkolenia u innego klienta.

Pomyśl ile Ty byś zaoszczędził, gdyby klienci „brali Cię w ciemno” tylko dlatego, że znają Twoją markę i jej ufają…

Dla jednych to będzie kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt a nawet kilkaset tysięcy rocznie oszczędności na kosztach marketingu. O przychodach nie wspomnę, bo je można liczyć w milionach.

Mam nadzieję, że masz teraz swój #momentAHA.

Zatem mam 2 pytania do Ciebie:
1. Chcesz, żeby rynek „brał Cię w ciemno” i sam wybierał Cię na dostawcę i partnera?
2. Czy czujesz, że warto zainwestować w budowanie marki osobistej?

 

ASPEKT 2: BĘDZIESZ ŁATWIEJ SPRZEDAWAĆ W SOCIAL MEDIACH I PRZEZ INTERNET

Dziś mimo tak dużej dostępności, trudno się w internecie wyróżnić a jeszcze trudniej zbudować zaufanie i spowodować, że klienci „kupią Cię w ciemno”. Dlatego wiele firm wydaje potężne budżety na reklamy i budowanie zaufania do marki, żeby klient mógł się z tą marką oswoić i do niej przekonać.

Silna marka osobista, która zdoła rozkochać w sobie klientów ma ułatwione zadanie. Skraca drogę klienta do zakupu i bez wychodzenia z domu może sprzedawać wszystko, co tylko można wyprodukować albo zorganizować.

I nie ma znaczenia czy mówimy o tortach urodzinowych, galanterii skórzanej, szkoleniach czy produktach naprawdę drogich.

Moje działania na fb, LinkedIn i Instagramie przynoszą nowych uczestników na realizowane przeze mnie programy i produkty i nie ma znaczenia czy sprzedaję książkę za 50 pln czy bardzo wyspecjalizowaną usługę za 25 000 pln. Ludzie się zapisują, bo mnie znają i z reklamy w internecie, live’ów i webinarów mamy zawsze nowych uczestników.

 

ASPEKT 3: LUDZIE BĘDĄ CIĘ CHĘTNIE ZAPRASZAĆ DO WSPÓŁPRACY- BUDUJĄC TWOJĄ MARKĘ, TWOJE ZASIĘGI LUB PŁACĄC CI ZA TO

Wyobraź sobie, że zamiast płacić za wystawy/ stoisko/targi, możliwość zaprezentowania produktu, usługi albo rozwiązania, ludzie zapraszają Cię bezpłatnie, albo … nawet Tobie płacą za obecność.

Widzisz – marki osobiste tak mają.

Nigdy nie zapłaciłam za to, żeby móc gdzieś wystąpić. Wielokrotnie za to byłam partnerem jakichś dużych wydarzeń albo gościem specjalnym, który dostawał wynagrodzenie za swoja obecność (wystąpienie) na wydarzeniu. Nawet nie jestem w stanie policzyć, jak wielkie to są oszczędności i jak wielkie możliwości marketingowe.

Organizatorzy konferencji chętnie zapraszają osoby, które mają markę osobistą, coś osiągnęły, mają określone rezultaty i wartość. Bo one przyciągną uczestników, a przecież na tym organizatorom zależy.

W tym roku byłam gościem specjalnym na wielu wydarzeniach, m.in. Kongres Przyszłości, Live Life Now, Targi Książki, kongresy biznesowe, gdzie pojawiają się setki a nawet tysiące uczestników, którzy dowiadują się o mnie, o moich książkach i programach – to jest sposób nie tylko na dawania wartości ludziom ale i na budowanie zasięgów.

 

ASPEKT 4: BĘDZIESZ MIAŁ AMBASADORÓW I FANÓW, KTÓRZY ZWIĘKSZA TWOJĄ SPRZEDAŻ

Wyobraź sobie, że masz dział sprzedaży, któremu nie płacisz – ani podstawy, ani prowizji a on on chętnie rekomenduje i sprzedaje Twoje usługi produkty!

Zbyt piękne aby było prawdziwe?

Dla większości tak, ale marki typu LOVEbrand mają takich niezwykłych „sprzedawców”. To ich ambasadorzy. Ludzie którzy zakochali się w ich produktach i usługach. Nie zadowoleni klienci – ZAKOCHANI. Oni mówią: uwielbiam ten sweter, kocham ten hotel, samochód, tego kabareciarza, piosenkarza, trenera. To są fani i ambasadorzy Twojej marki.

Jeżeli ich masz, Twoje koszty marketingu drastycznie spadają. Bo oni niosą w świat Twoje imię, kupują Twoje produkty bliskim na urodziny, polecają Twoje produkty.

To oni śledzą Cię w internecie, komentują Twoje posty, budują Twoją wiarygodność.

To oni w końcu organizują zakupy zbiorowe, piszą o Tobie na swoich SM i sprzedają Twoje rozwiązania.

Bezcenni. Każda marka chce ich mieć, ale nie każde to się uda.

Tylko LOVEbrand może tym się pochwalić. LOVEbrand, który rozkocha swoich klientów w swoich rozwiązaniach.

 

Jak to zrobić? Na to pytanie możesz uzyskać odpowiedź podczas tworzenia strategii marki osobistej.

Mam nadzieję, że zdecydujesz się postawić na swój personal branding i skorzystasz z indywidualnej oferty wsparcia. To spotkanie może dużo pozytywnie namieszać w Twoim biznesie, karierze a nawet życiu.

Beata Kapcewicz

Beata Kapcewicz

Członek Zarządu Marka Ty Sp. z o.o.

Doradca Zarządów i liderów ds. rozwoju przywództwa i budowania marki typu LOVEbrand. Sama stworzyła lub współtworzyła własne marki, które do dziś są doceniane i uwielbiane na rynku: ArchitekciKariery, PUERTO, Librandt, Momentum Way, Marka TY. Pomagała tworzyć i rozwijać m.in. takie marki jak: Runmageddon, Wellbeing Institute, Personal Excellence Network, DuoLife i wiele innych. Na co dzień Prezes Zarządu Grupy Momentum..

Ekspert HR, zarządzania i niekwestionowany autorytet w dziedzinie przywództwa. 

Jej motto to “Bądź liderem, jakiego sam chciałbyś mieć”. Widać to na każdym kroku jej 20-letniej działalności. Najpierw dzieli się swoim przykładem, jak osiągnąć cele i wyższe poziomy, a potem uczy innych, aby sami mogli osiągnąć równie wysokie rezultaty na płaszczyznach przywództwa, kariery i marki osobistej, o czym napisała 5 książek.

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Fotografia a marka osobista

Często powtarzam: marka osobista to Ty. Jednak istotny jest sposób w jaki ją ujawniasz, pokazujesz innym. Tutaj...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał,...

Zasady silnej marki

Coraz więcej osób zaczyna poważnie podchodzić do tematu marki osobistej, jaką budują w życiu zawodowym i...
Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał, znajdziesz odpowiedź? A jak myślisz – do jakiego Smurfa porównują Cię inni ludzie? Do Ważniaka? Marudy? Mądrali? Pracusia? Lalusia? Ciamajdy? A może Papy Smurfa?

Ten artykuł będzie poświęcony właśnie skojarzeniom, jakie budujemy wokół swojej marki, a raczej, które inni budują wokół Ciebie. Bo tak naprawdę Twoja marka to nie to, co sam myślisz o sobie, a to, co myślą i mówią o Tobie inni, szczególnie, kiedy sam tego nie słyszysz.

Skojarzenia do Twojej marki mają nazwę archetypów. Dlaczego zwracamy na to uwagę i skąd się one wzięły?

Archetypy marki po raz pierwszy pojawiły się w pracach naukowych Carla Gustawa Junga, szwajcarskiego psychiatry. Pochodzą z mitów, legend, bajek, z opowieści, które słyszymy w dzieciństwie. Słyszałeś przecież o greckich bohaterach, mędrcach pomagających królom, o księżniczkach i rycerzach. Archetypy marki pomagają określić Twoją tożsamość. Powodują, że inni Cię rozumieją i się z Tobą identyfikują. Są one wysoko rozwiniętymi elementami nieświadomości zbiorowej, pewnymi uniwersalnymi, archaicznymi wzorami i obrazami, które jako ludzkość rozpoznajemy w otaczającym nas świecie. Przecież o wiele łatwiej jest nam utożsamić się z czymś, co już znamy. Nasza marka osobista również powinna być dla odbiorcy czymś znajomym.

Załóżmy, że tworzysz swoją identyfikację wizualną. Zlecasz kompetentnemu programiście zaprojektowanie pięknej strony internetowej, wizytówki i roll-up’y robi Ci grafik, copywriter pisze tekst do mailingu… Wszystko masz bardzo profesjonalne, na najwyższym poziomie, a ludzie jakoś nie podzielają Twojego zachwytu, nie kupują tego, twierdzą, że to nie „Twoje”. Zdarzyło Ci się już tak?

Żeby przyciągać odbiorców, musisz używać języka, znaków, kolorów, które są spójne, które będą dla nich czytelne i powiązane z Twoją osobą i Twoim archetypem. I temu właśnie służą archetypy marki, czyli takie kody, uniwersalne kody, dzięki którym odbiorcy będą Cię identyfikowali. Wówczas będzie Ci łatwiej zbudować z ludźmi więź i rozwijać LOVEbrand.

Ich wykorzystanie w marketingu zawdzięczamy przede wszystkim książce The Hero and the Outlaw Margaret Mark i Carol S. Pearson. Oparto je zaś na wnioskach Josepha Campbella, który po przestudiowaniu najbardziej znanych mitów doszedł do wniosku, że wszystkie łączy ten sam schemat opowieści, którą określił mianem monomitu. W każdym z nich główny bohater odbywa podróż. Opuszcza strefę komfortu, przechodzi inicjację, by wreszcie powrócić do świata, który – podobnie jak on – nie jest już taki sam, jaki był, zanim podróż się rozpoczęła.

Archetypy marki to wzorce osobowości, w oparciu o które budujemy całą strategię komunikacji. Dzięki temu pokazujemy, czy marka została stworzona po to, by chronić ludzi, tłumaczyć im pewne kwestie lub np. podważać status quo. To wszystko właśnie wynika z wcześniej ustalonego archetypu.

A zatem jak możemy wykorzystać teorię archetypów w Twojej strategii LOVEbrand? Najczęściej archetypy marki budujemy na skrzyżowaniu „chaos – porządek” oraz „ja – inni” i jest ich dwanaście.

BUNTOWNIK

W chaosie archetypem wiodącym jest archetyp buntownika. Buntownik to osoba, która podważa status quo, która będzie polemizowała z tym, co jest, będzie kontestowała fakty. W swoich działaniach stosuje prowokację i atak, aby uzyskać wolność, niezależność i swobodę. Takim archetypem buntownika jest na przykład James Dean, Jon Bon Jovi, Quentin Tarantino, Giuseppe Garibaldi czy… Doda. Niektórzy twierdzą, że archetyp buntownika miał Steve Jobs. Jeśli masz archetyp buntownika, to treści, które publikujesz, też będą miały w sobie element kontrowersyjny. To, jak się przedstawiasz, będzie budziło w Twoich odbiorcach niepewność. Wszystko, czego używasz, kolory, rekwizyty, język wypowiedzi, stylizacje, będzie budowało Twój archetyp buntownika.

BŁAZEN/DUSZA TOWARZYSTWA

Jego najważniejszym celem jest bawienie innych. To prawdziwa dusza towarzystwa, żyjąca chwilą. Nie chodzi mu jednak o to, aby robić z siebie idiotę, ale o to, aby wywoływać u odbiorcy radość i uśmiech na twarzy, a jednocześnie spędzać przyjemnie czas. Cechuje go żart, zabawa i płatanie figli. W ten też sposób buduje relacje z odbiorcami. W tym archetypie marki często przywoływana jest postać Richarda Bransona, a w polskiej kulturze – Szymona Majewskiego lub Michała Sadowskiego.

KOCHANEK/WIELBICIEL

Ceni sobie piękno i luksus. Miłość jest dla niego bardzo ważna. Marki o takim archetypie są zmysłowe, seksowne, namiętne. Uwodzą każdym elementem: głosem, kolorem, rekwizytami, wszak obcowanie z nimi to rozkosz. Przyjemność i doznania ponad wszystko. Kiedy pomyślisz o Marilyn Monroe, Madonnie czy Monice Bellucci, od razu poczujesz to przyjemne uwodzenie.

OPIEKUN

Chroni, daje poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa. To typowy altruista, którego życiową misją jest dbanie i troszczenie się o innych.

Ma bardzo rodzicielskie podejście i instynkty, jest pełen troski i gotowy do poświęceń. Tym archetypem marki była na przykład Matka Teresa z Kalkuty. Utożsamia się z tym archetypem także Angelinę Jolie.

TOWARZYSZ/ZWYKŁY GOŚĆ

Towarzysz będzie stał za innymi. To oni powinni być w blasku jupiterów, a on z tyłu po prostu robi swoją robotę. Raczej nie wychodzi przed szereg. Jest życzliwy, uprzejmy, skromny i cichy. Wykonuje swoją ciężką, mrówczą pracę i rzadko się nią chwali. Jego pragnieniem jest przynależenie, wpasowanie się oraz dobre relacje z innymi ludźmi. Najczęściej jako przedstawicielki tego archetypu wymienia się księżnę Dianę, Whoopi Goldberg, Kasię Bujakiewcz i Ewę Chodakowską.

NIEWINNA

Marki o takim archetypie skupiają się wokół dobra. Są transparentne w swoich działaniach i tworzą wizerunek idealnej osoby/firmy. Cechuje je dobroć, otwartość i uczciwość. Ich pragnieniem jest doświadczyć raju na ziemi oraz po prostu być szczęśliwym. Tutaj można wymienić postać Mahatmy Gandhiego.

WŁADCA

Postać majestatyczna. Osoba, która wie, która rozkazuje, nakazuje. Ma przekonanie, że jest lepsza od innych. Ma autorytet i imponuje innym. Dlatego też nie będzie słuchała innych. Nie będzie budowała ciepłych relacji. Przeciwnie – będzie rozkazywała głosem nieznoszącym sprzeciwu. Takim archetypem władcy była na przykład Margaret Thatcher, zwana Żelazną Damą, obecnie ten archetyp reprezentuje Donald Trump. W polskiej polityce ewidentnie znajdziesz również takie przykłady. Jeśli Twoim archetypem jest władca, operujesz językiem władzy. Z chaosu tworzysz porządek. Dajesz, a nawet narzucasz, gotowe rozwiązania. Nie pytasz innych o zdanie.

MĘDRZEC

Jego misją jest przekazanie wiedzy. Odkrywa prawdę za pomocą konkretnych faktów, a przekazując informacje, lubi korzystać z zestawień, analiz i raportów. Jest obiektywny. Dzięki swojej inteligencji tłumaczy świat sobie i nam. Przypominasz sobie Alberta Einsteina, Marię Skłodowską-Curie, Stephena Hawkinga czy Sokratesa?

To już wiesz, że ważna była dla nich niezależność i samorealizacja oraz odnalezienie prawdy. Nawet jeśli byli mało zainteresowani tym, co tu i teraz, to rozwiązywali problemy nauki i świata.

CZARODZIEJ

Marki o takim archetypie cechuje ciekawość, fascynacja i wiara, a jednocześnie ryzyko i mistrzostwo. Są w stanie swoimi czynami przenieść odbiorcę w inny, magiczny świat, dostarczając mu przy tym niesamowitych doświadczeń. Ich pragnieniem jest poznanie podstawowych praw, które rządzą światem. Może być też tak,

że czarodziej motywuje i pomaga nam w naszej przemianie – on nie tłumaczy, jak coś działa, ale niczym za pomocą czarodziejskiej różdżki spełnia nasze marzenia. Tutaj warto przywołać postać Stevena Spielberga czy Walta Disneya, a w biznesie do tej kategorii może wpaść Elon Musk.

BOHATER/WOJOWNIK

Bohater to postać, która zmienia świat. On walczy i w tej walce czuje się najlepiej. Zwykle jego przeciwnikiem są trudności i przeciwności losu. On jest w drodze do mistrzostwa, dzięki temu inspiruje i motywuje innych do działania. A swoją wartość pragnie udowodnić przez czyny odważne i trudne. Jako wojownik wyznaczasz trendy, przecierasz szlaki, wprowadzasz nowości. Cechuje Cię autorytet i wielkie ego. Jesteś bohaterem. Takim bohaterem na przykład jest Barack Obama, Michael Jordan, a na polskim rynku Lech Wałęsa czy Jerzy Owsiak.

TWÓRCA/KREATOR

Najważniejsze jest dla niego wyrażanie siebie. Lubi różnorodność i możliwość wyboru, aczkolwiek potrzebuje stabilizacji i kontroli. Bardzo pragnie stworzyć coś ponadczasowego, nadać kształt i formę swojej wizji. Cechuje go zamiłowanie do piękna, kreatywność i innowacja. Kreator chce coś po sobie zostawić i bardziej woli dawać aniżeli brać. Do rozpoznawalnych kreatorów należą: William Szekspir, Salvador Dali czy Pablo Picasso.

ODKRYWCA

Odkrywca to podróżnik. Cieszą go zmiany i odkrywanie nowych rzeczy. Ma zamiłowanie do ryzyka i zwalczania nudy. Celem jego życiowej wędrówki jest poznanie i zrozumienie świata, a także siebie samego. On pragnie znaleźć odpowiedź na pytanie „Kim jestem?”. Chce doświadczać lepszego, prawdziwego życia. A jeśli dodam, że do znanych odkrywców należą Krzysztof Kolumb i Jacques Cousteau, a w polskiej rzeczywistości Martyna Wojciechowska czy Beata Pawlikowska to powinieneś mieć już w głowie jego obraz.

Archetypy porządkują sposób postrzegania Ciebie przez Twoich odbiorców. Wskazują kierunki komunikacji marki, używane symbole, styl, kolorystykę, a nawet zachowania i rodzaje przekazów. Przede wszystkim zaś odnoszą się do znanych odbiorcom kodów kulturowych, a zatem automatycznie rodzą skojarzenia w ich głowie. Dzięki temu Twoja marka jest postrzegana jako spójna, wiarygodna i taka, której można zaufać.

Archetypy mają też drugą stronę medalu. Jeśli będziesz prezentował skrajne cechy archetypu, wręcz do przesady, możesz być trudny do zaakceptowania i w konsekwencji rynek Cię odrzuci, a o byciu LOVEbrandem możesz zapomnieć. Zwróć na to uwagę, by nie przesadzić w tworzeniu swego archetypicznego wizerunku.

Wiesz już jaki archetyp jest spójny z Tobą? Jeśli nie potrafisz dokonać wyboru, zachęcam Ciebie do rozwiązania Quizu, który pomoże Ci to określić. Kliknij TUTAJ, aby przejść do testu. Jak go rozwiążesz, podziel się wynikiem w komentarzu.

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...

Media społecznościowe to gra zespołowa

Mimo, że w mediach społecznościowych każdy z nas występuje jako „ja”, to gdy budujemy markę osobistą pokuszę się...

Nasze ulubione bezpłatne banki zdjęć

Wielokrotnie, zarówno na blogu jak i w mediach społecznościowych, pisałam o tym, że bardzo lubię ułatwiać sobie...

7 zasad skutecznego networkingu

Coraz częściej słyszy się i czyta, że żeby rzeczywiście nadać tempa swojej karierze czy biznesowi, szczególnie,...

Mariusz Mróz – od informatyka do uznanego trenera personalnego

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie. Dzisiaj mam dla was fantastycznego gościa, gościa, który myślę, że powie więcej...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy je praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia. To swoista część nas. Pewnego rodzaju nauka na przyszłość. Doświadczenie, którego nikt nam nie odbierze.

Media społecznościowe to nieodłączna część naszego życia. To obowiązkowy element w każdej strategii i media planie. Większość marek już dawno zdała sobie sprawę, że social media to obecnie jeden z najlepszych touchpoint’ów w drodze do klienta. Osoby czy zespoły zajmujące się kreowaniem marki w Internecie także popełniają błędy. Niektórych z nich można uniknąć. Tylko jak dowiedzieć się, które z tych działań to nasze niedociągnięcia? Z naszego tekstu dowiesz się, jakie błędy są najczęściej powtarzane przez marki.

  1. Nieodpowiednia grupa docelowa – ilość nie znaczy jakość. To, że masz dużą grupę obserwujących wcale nie oznacza, że odniesiesz sukces w biznesie online. Oczywiście zawsze na początek potrzebujesz odbiorców. Marketing musi być skierowany do konkretnej liczby osób także dlatego, żeby zadziałała statystyka. Najlepiej będzie wtedy, jeżeli postawisz na dobór swoich odbiorców w taki sposób, że staną się oni Twoimi potencjalnymi klientami. Przy dużej ilości obserwujących zauważysz, kto nim nie jest. Oczywiście każdy błąd da się w pewien sposób naprawić. Tak jest też w tym przypadku. Potrzebujesz trochę czasu na dokonanie analizy swoich odbiorców. Jednak jej wyniki na pewno zwiększą znajomość Twojej marki i podniosą wyniki sprzedażowe.
  2. Brak strategii – strategia to podstawa. Musisz wiedzieć po co znajdujesz się w mediach społecznościowych. Rozpoczynając swoją przygodę z marketingiem internetowym musisz ustalić, jakie są Twoje plany i przede wszystkim cele. Jeżeli Twoje działania nie będą oparte o żadną strategię, nie będziesz w stanie zbudować prostych i interesujących przekazów. Pamiętaj, że media społecznościowe służą także do budowania zaufania.
  3. Niedopasowany język – media społecznościowe, czyli miejsce stworzone przez ludzi i dla ludzi. Komunikacja na tych portalach kojarzy nam się przede wszystkim z luzem. Jednym z najczęstszych błędów popełnianych prze marki jest sztywna komunikacja z fanami. Posługiwanie się takim językiem na pewno nie buduje bliskich relacji z naszymi potencjalnymi klientami. Jeżeli dobrze znasz swoją grupę docelową, będziesz wiedział w jaki sposób się komunikować oraz z jaką częstotliwością używać emotikon.
  4. Nieatrakcyjne materiały graficzne i wideo – post opatrzony zdjęciem, grafiką lub wideo „sprzedaje się” na Facebooku o wiele lepiej, niż sam tekst. Jednak… wpis powinien być dopracowany. Wrzucając zdjęcie, infografikę czy film, pamiętaj o tym, że jeden z tych elementów musi przykuć uwagę odbiorcy. Sprawić, że jego wzrok zatrzyma się na dłużej przy konkretnym poście. Tu także liczy się jakość, a nie ilość. Warto stworzyć jeden dobry post, który kolokwialnie mówiąc – „urwie dupę”, niż kilkanaście „byle jakich”.
  5. Brak interakcji – klienci bywają wymagający, a większość z nich lubi wylewać swoje żale przy pomocy mediów społecznościowych. To najszybszy ze sposobów wyrażenia swojej dezaprobaty, jeżeli dany produkt nie przypadł do gustu lub jest wadliwy. Jednak nadal wiele firm nie odpowiada na komentarze swoich fanów. Nie próbuje także nawiązać nawet najmniejszej interakcji w postaci polubienia komentarza. O ile kryzysy jest ciężko gasić, o tyle fan poczuje się doceniony, jeżeli zareagujemy na jego komentarz pod naszym postem. Niestety często zdarza się tak, że brak aktywności jest odbierany jako nieautentyczność firmy, co skutkuje utratą obecnych i potencjalnych klientów.
  6. Zbyt dużo treści – w tym podpunkcie chodzi nie tylko o długość postów, lecz także o ich częstotliwość. Staraj się urozmaicać swoje wpisy. Nie pisz tylko i wyłącznie o swojej branży. Korzystaj z real time marketing, udostępniaj, komentuj, lajkuj. Co do częstotliwości postów – nie ma na to większej zasady. Staraj się umieszczać wartościowe posty, które będą ciekawym przekazem dla Twoich odbiorców. Co za dużo, to nie zdrowo. Internauci szybko znudzą się jeżeli „zalejesz” ich masą niepotrzebnych wpisów. Zaczną się irytować i odlajkują Twoją stronę. Media społecznościowe nie lubią także elaboratów. Wolą krótkie i zwięzłe treści na temat.
  7. Kupowanie lajków – po raz kolejny wracam do stwierdzenia – jakość, a nie ilość. To wręcz niemożliwe, że tyle zasad w mediach społecznościowych jest opartych o tak proste, a wręcz banalne stwierdzenie. Kupowanie lajków nie przynosi nic dobrego. Zwiększa tylko ilość Twoich obserwujących. Z drugiej zaś strony konta „fejkowe” zmniejszają zasięg postów, tzn. że Twój wpis dotrze do mniejszej ilości ludzi. Warto pamiętać o tym, że takie postępowanie nie wzbudza zaufania potencjalnych klientów. Fejkowe konta nie kupią Twojej usługi czyli nie generują zysków.

To tylko kilka błędów z którymi często możemy się spotkać w mediach społecznościowych.

Na pewno wiele z nich kojarzysz i nigdy byś nie przypuszczała, że te poszczególne działania mają negatywny wpływ na wizerunek Twojej marki. Błędy te mogą decydować o popularności Twojej marki lub także jej upadku.

Otrzymałaś od nas mini poradnik. Przeczytaj go uważnie jeszcze raz i przeanalizuj swoje działania w mediach społecznościowych. Zadbasz wtedy nie tylko o swój biznes, lecz także o swoich fanów. Jakość Twojego profilu to także szacunek skierowany do Twoich fanów. A może widzisz jakieś błędy na naszym profilu? Pomożesz nam w poprawie wizerunku? Czekamy na Twoje opinie.

Jeżeli uważasz, że ten tekst może przydać się nie tylko Tobie – udostępnij go na swoim profilu. Razem możemy więcej.

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

Od czego zależą Twoje rezultaty?

Ilu z Was nie zrobiło czegoś, na czym bardzo Wam zależało, bo jakiś wewnętrzny głos Was stopował? Ilu z Was...

Norbert Janeczek – od wizjonera do współwłaściciela globalnej firmy

[Justyna Kopeć] Witam was serdecznie. Cieszę się, że mogę gościć kolejną specjalną osobę. Osobę, która...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna...

Fotografia a marka osobista

Często powtarzam: marka osobista to Ty. Jednak istotny jest sposób w jaki ją ujawniasz, pokazujesz innym. Tutaj...
Jak wyceniać swoje usługi?

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje usługi, swoje produkty, szczególnie w sytuacji, kiedy czujecie, że stoi za nimi taka wartość i taka jakość, że powinny mieć większą cenę. 

Jednocześnie bardzo często przychodzicie do mnie z argumentami, że dzisiaj świat ceni przeciętność, że wystarczy dać 10-20-30% rabatu i klient uda się w tamtym kierunku.

To jak trzymać jakość? Jak trzymać cenę? A przede wszystkim jak przekonać klienta do tego, że warto zapłacić za nas, za naszą usługę, za nasz produkt więcej?

I to jest bardzo ciekawe zagadnienie, tym bardziej, że ja dokładnie od 20 lat notorycznie szukam odpowiedzi dokładnie na to pytanie.

Sama należę do kategorii premium na moim rynku – jestem jednym z najdroższych trenerów, czy trenerek, na na rynku i utrzymuję swoje ceny bardzo, bardzo, bardzo długo na wysokiej półce.

Co się takiego dzieje, że moi klienci są gotowi zainwestować we współpracę ze mną wyższe stawki? O wiele wyższe niż mogliby mieć u innego trenera…

Poniżej przedstawiam Wam trzy filary, które pozwalają mi budować wysoki pułap cenowy:

Po pierwsze: coś, co jest unikatowego w mojej wartości!
Zawsze dbam, żeby wyprzedzać rynek. Zawsze dbam, żeby inspirować swojego klienta i wnosić mu taką wartość, która spowoduje, że on widzi, że czymś konkretnym na tym rynku – spośród mojej konkurencji – się wyróżniam. Coś, co spowoduje, że on włoży mnie w kategorię lidera na rynku, inspiratora dla jego rozwiązań, problemów czy sytuacji, w której się znalazł.

Po drugie, oczywiście, permanentna komunikacja, która pozwala mi zbudować wizerunek eksperta.
Jeżeli jestem ekspertem, to za eksperckość, za rozwiązania i rezultaty, które są niejako obietnicą stojącą za ekspertem, warto zapłacić. Bo to nie jest tylko płacenie za moje nazwisko, ale przede wszystkim za rezultaty, których mój odbiorca oczekuje.

I po trzecie: permanentne budowanie społeczności i powodowanie, że ludzie mogą mnie sprawdzić, zobaczyć, spotkać się ze mną.
I oczywiście nawet, jeżeli fizycznie nie mam na to czasu, to zobaczycie masę moich filmików, masę moich próbek w internecie. Co to powoduje? To powoduje, że człowiek zanim się ze mną spotka, może przeczytać moją książkę, może zobaczyć mój film, może zobaczyć wywiad, który ktoś ze mną przeprowadził. To powoduje, że mój wizerunek staje się wiarygodny, stabilny, a ja mam gotowość obronić nie tylko jakość, kiedy zacznę realizować moją usługę, ale przede wszystkim przedstawić argumenty, że warto zaryzykować.

No i pytanie do Ciebie: jak Ty realizujesz te trzy filary i czy Ty czujesz, że jesteś przygotowany, żeby o tym klientowi powiedzieć?

Beata Kapcewicz

Beata Kapcewicz

Członek Zarządu Marka Ty Sp. z o.o.

Doradca Zarządów i liderów ds. rozwoju przywództwa i budowania marki typu LOVEbrand. Sama stworzyła lub współtworzyła własne marki, które do dziś są doceniane i uwielbiane na rynku: ArchitekciKariery, PUERTO, Librandt, Momentum Way, Marka TY. Pomagała tworzyć i rozwijać m.in. takie marki jak: Runmageddon, Wellbeing Institute, Personal Excellence Network, DuoLife i wiele innych. Na co dzień Prezes Zarządu Grupy Momentum..

Ekspert HR, zarządzania i niekwestionowany autorytet w dziedzinie przywództwa. 

Jej motto to “Bądź liderem, jakiego sam chciałbyś mieć”. Widać to na każdym kroku jej 20-letniej działalności. Najpierw dzieli się swoim przykładem, jak osiągnąć cele i wyższe poziomy, a potem uczy innych, aby sami mogli osiągnąć równie wysokie rezultaty na płaszczyznach przywództwa, kariery i marki osobistej, o czym napisała 5 książek.

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje...

7 zasad skutecznego networkingu

Coraz częściej słyszy się i czyta, że żeby rzeczywiście nadać tempa swojej karierze czy biznesowi, szczególnie,...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał,...

Szymon Mierzwa – od konta na Instagramie do pracy z gwiazdami

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie, dzisiaj kolejny specjalny gość, kolejny gość, który ma niesamowitą wartość...

Mariusz Mróz – od informatyka do uznanego trenera personalnego

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie. Dzisiaj mam dla was fantastycznego gościa, gościa, który myślę, że powie więcej...

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna Słowińska. Rozmowa dotyczyła tego, jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów.

Anna Słowińska jest coachem pracującym metodą transpersonalną, trenerem budowania pewności siebie, autorką książki „Radość istnienia”, kart motywacyjnych „Myśli, które dodadzą Ci skrzydeł” oraz kursu online „Uwierz w siebie”. Z Justyną znają się od 2016 roku i współpracowały w zakresie budowania marki osobistej Ani, w tym wymienionych wcześniej produktów.

Jak twierdzi Beata Kapcewicz, marka osobista zarabia! Koniec i kropka. Dlaczego zatem wiele osób budujących swoje marki osobiste po kilku miesiącach jest sfrustrowanych i nadal nie osiąga dochodów ze swojej działalności? Jedną z przyczyn jest brak opracowanej strategii produktów i usług, które będą wprowadzać do promocji swojej marki osobistej. 

W niniejszym artykule przedstawiamy 5 elementów budowania marki osobistej, które zdefiniowała w trakcie wdrażania swojej marki osobistej Anna Słowińska. Oddajmy zatem głos Ani:

1. Książka jako wizytówka, za którą płaci klient.

Justyna kiedyś użyła sformułowania, że książka to taka wizytówka, za którą płaci klient. Jest takim pierwszym kontaktem, jaki klient może mieć z nami. Pierwszym produktem, który klient może kupić, bo nie jest drogi. Zanim zdecyduje się na większy wydatek (udział w szkoleniu stacjonarnym czy zakup kursu online), może zapoznać się z naszą wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami.

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu sprzedażowego, warto zaangażować odbiorców w proces tworzenia książki. Kiedy pisałam swoją książkę „Radość istnienia, czyli jak radzić sobie z życiowymi trudnościami” poprosiłam moich przyszłym czytelników o przekazanie mi – wraz ze zgodą na publikację – myśli, które powtarzają sami do siebie, gdy jest im po prostu źle. To sprawiło, że mogli się oni poczuć jak współautorzy mojej książki, co dla mnie oznaczało, że na pewno te osoby, których myśli zamieściłam, kupią przynajmniej jeden egzemplarz książki.

Prosiłam odbiorców także o pomoc w wyborze okładki, prezentowałam w mediach społecznościowych fragmenty rozdziałów z książki i włączałam odbiorców do dyskusji nad nimi.

I nie będę tu ukrywać, że wydawcą mojej książki jest właśnie Justyna Kopeć. Bardzo pomogła ona mi ogarnąć wszystko, bo to jest moja pierwsza książka, chociaż było to moje marzenie od dzieciństwa.

Mamy jeszcze inne aspekty, które warto pokazać, jeśli chodzi o własną książkę:

  • może ona być doskonałym prezentem dla kluczowych klientów,
  • kiedy prowadzisz szkolenia będzie naturalnym kolejnym produktem, który kupią osoby na sali szkoleniowej,
  • dzięki niej możesz robić pakiety z innym swoimi produktami,
  • pomoże Ci nawiązać współpracę z influencerami, stajesz się dla nich osobą bardziej rozpoznawalną.

A jakie Ty widzisz zalety z wydania własnej książki? Podziel się z nami w komentarzu.

2. Darmowy ebook do pobrania jako sposób na budowanie listy mailingowej.

Kiedy budujemy markę osobistą ważne jest posiadanie własnej strony internetowej. Strona powinna pracować na Ciebie, to oznacza, że kiedy potencjalny klient na nią wejdzie musi mieć szansę pobrać coś za darmo. 

Najlepszym bezpłatnym produktem jest ebook. On również jest naszą wizytówką, która zawiera wartościową treść, informuje, czym się zajmujemy, podajemy w nim dane kontaktowe. Jednak najważniejszą rolą ebooka jest to, że dzięki niemu budujemy listę mailingową. Możemy wówczas wysyłać maile z ciekawymi informacjami, ofertą sprzedażową, a przede wszystkim budować relacje z naszymi odbiorcami.

Jeśli nie potrafisz zrobić graficznie takiego ebooka, to warto zainwestować we współpracę z grafikiem. Twój ebook powinien wyglądać ładnie, żeby od razu przyciągać wzrok potencjalnych klientów. Ja mam dwa ebooki do pobrania, zaś z tego co widzę, to Justyna udostępnia chyba sześć takich pdf’ów. 

Lista mailingowa uniezależnia Ciebie, buduje dodatkowe punkty styku z klientem. Ważne jest tutaj tylko, aby po otrzymaniu maila faktycznie utrzymywać kontakt ze swoimi odbiorcami. Ja w swoich cotygodniowych mailach wysyłam afirmacje, dodatkowe materiały do pobrania, informuję o nowych wpisach na blogu oraz o ofercie promocyjnej lub po prostu przypominam, co jest w moim sklepie.

3. Produkt wyróżniający na przykładzie kart motywacyjnych.

Jako marka osobista powinnaś wyróżnić się na rynku. Najlepiej zrobić to za pomocą produktu, który będzie kojarzony wyłącznie z Tobą. W moim przypadku są to karty motywacyjne „Myśli, które dodadzą Ci skrzydeł”. 

Przez wiele miesięcy na Facebooku publikowałam różne myśli motywacyjne, afirmacje. I bardzo chciałam, żeby połączyć je z obrazem i kiedy ktoś będzie chciał dodatkowej motywacji czy inspiracji, żeby miał taką możliwość od razu, a nie przeszukując posty na FB. Od pomysłu przeszłam do realizacji. Poprosiłam Justynę o projekt graficzny i o wycenę produkcji. I tak powstał ten wspaniały produkt. Kart jest 50, zawierają piękny obraz i motywujący tekst, do tego jest instrukcja ich użytkowania. Całość zapakowana jest w lniany woreczek. Dlaczego lniany? Bo podczas wyceny okazało się, że przygotowanie indywidualnego pudełeczka znacząco podnosiło cenę kart, a mi bardzo zależało, aby utrzymać ją w wysokości dostępnej dla moich klientek. W dodatku ten lniany woreczek dodatkowo wyróżnia mój produkt i mogę go zmieniać w zależności od okoliczności, co daje jeszcze większą możliwość personalizacji.

I tak sytuacja, która w pierwszym momencie wydawała się trudna, bo związana z ceną, dzięki kreatywności okazała się dodatkowym elementem przewagi konkurencyjnej.

4. Strach przed nagrywaniem filmów, robieniem transmisji na żywo.

Bardzo ważny jest kontakt osobisty z naszymi odbiorcami i media społecznościowe nam go umożliwiają dzięki treściom wideo. Okazuje się, że większość ludzi odczuwa duży strach przed tego typu wystąpieniem. Pamiętam, że tak panicznie, ale to naprawdę panicznie, bałam się transmisji na żywo. I opowiem historię, jak to się stało, że zaczęłam, a właściwie zostałam zmuszona do pierwszej transmisji.

Otóż kiedyś spotkałyśmy się z Justyną w Warszawie. Pora była późna, chyba koło 21:00. Poszłyśmy do włoskiej restauracji porozmawiać i coś zjeść, a tu Justyna mówi do mnie, że ma dla mnie niespodziankę: wracamy do hotelu i robimy wspólny live dla jej grupy odbiorców. Ja po prostu nie miałam wyjścia, bo to było ogłoszone, ale równocześnie czułam się zaopiekowana, bo Justyna była obok i pokazała mi krok po kroku co należy zrobić. 

Zazwyczaj boimy się tego, czego nie znamy i warto skorzystać z pomocy innej osoby, żeby czuć się bezpiecznie i razem przejść ten pierwszy raz. Okazało się, że transmisja na żywo nie jest trudna. Można ją zrobić z komórki i wystarczy kilka kliknięć, aby ją rozpocząć. 

Bałam się też reakcji innych osób. Ale Justyna uspokajała mnie, że jest przecież 21:00, sobota wieczorem, więc są małe szanse, że ktoś w ogóle będzie na tej transmisji. Poza tym to była jej grupa odbiorców, która ją znała, więc nawet gdyby były trudne pytania, to damy radę, bo jesteśmy we dwie. Było to zatem dla mnie takie bezpieczne i komfortowe, a uczestników na tym live było zaskakująco dużo.

Teraz robię transmisje na żywo systematycznie, najczęściej na grupie, którą prowadzę na Facebooku. Mimo początkowych obiekcji, zbieram bardzo dobry feedback od osób, które są ze mną na Facebooku.

Kolejna rzecz to nagrywanie filmów. Tu również miałam wsparcie Justyny. Przyjechałam do niej do biura i ona spokojnie krok po kroku tłumaczyła mi jak je nagrywać, co jest ważne, jak dobierać tematy. Nagrywałyśmy film, oglądałyśmy, kasowałyśmy i tak w kółko, aż wyszła wersja, która zadowalała nas obie. Był to czas, aby oswoić się z własnym głosem, który trochę inaczej brzmi, gdy słyszymy się na nagraniu. Aby przyzwyczaić się do swojego wyglądu, do swojej twarzy, do mimiki. Zajęłyśmy się również kwestią tego, o czym i w jaki sposób mam mówić, aby to było ciekawe dla odbiorców.

Film możemy nagrać również na komórce, po prostu wykorzystujemy to, co mamy, a nie czekamy na najlepsze narzędzia. Jeśli nie masz jeszcze mikrofonu, wykorzystaj mikrofon dołączony do zestawu komórkowego, albo mów bezpośrednio do komórki. Jeśli nie masz lamp studyjnych, to wystarczy, że będziesz odkręcona w kierunku światła, twoja twarz będzie wówczas dobrze widoczna. Jeśli nie umiemy filmu obrobić, to możemy zlecić to komuś innemu. Możemy też po prostu nagrać kilka wersji i najlepszą opublikować. Nie musisz mieć od razu czołówki, przejść, napisów. Mi zawsze odbiorcy mówią, że dla nich liczy się treść, to czym się dzielę, a nie jakaś tam wspaniała czołówka.

Nie szukaj wymówek, aby nie działać, szukaj powodów, dla których masz działać. Po prostu weź komórkę do ręki i zacznij nagrywać. Podziel się z innymi tym, co wiesz, czego doświadczasz, co robisz, co ci w sercu gra. To będzie dla nich bardzo atrakcyjnie i może się okazać, że sami dla siebie jesteśmy najsurowszym krytykiem, a inni będą zachwyceni.

5. Systematyczność, cierpliwość i korygowanie działań jako sposób na sukces.

Ostatni punkt, którym chcę się z wami podzielić, jeśli chodzi o proces budowania marki, związany jest z tym, że musiałam nauczyć się systematyczności! Musiałam nauczyć się cierpliwości. Musiałam nauczyć się nie działania w emocjach i Justyna świadkiem: szło mi to bardzo opornie! Musiałam nauczyć się również tego, że mam być wytrwała i tego, że jeżeli popełniam błędy to nie ja jestem błędem, jest ze mną coś jest nie tak, tylko po prostu muszę skorygować moje działania.

Nie będziesz osobą rozpoznawalną z dnia na dzień. To jest proces, on trwa, a my chcielibyśmy, żeby to zadziało się tak od razu. Wypuszczamy książkę na rynek i ona od razu ma być bestsellerem i najlepiej, żeby rozchodziła się w tysiącach egzemplarzy.  A być może swój nakład, 100 czy 200 sztuk, będziesz sprzedawać przez cały rok. Tak też może być i trzeba się uzbroić w cierpliwość, że to się będzie rozwijało krok po kroku.

I budowanie marki to też systematyczna praca, czyli codziennie jesteś w wybranych mediach społecznościowych, planujesz posty, co chcesz powiedzieć w danym okresie. Zastanawiasz się, jaką wartość mogą od ciebie otrzymać inni, a ważne, żeby oni otrzymywali od nas nawet małe dawki wiedzy, ale systematycznie. 

Bardzo istotne jest też nie kierowanie się emocjami i nie utożsamianie się z tym, że coś nam nie wychodzi. Ja tutaj odrobiłam swoją lekcję bardzo, bardzo dobrze. Gdy mi coś w biznesie nie wychodziło, to zamiast na spokojnie się zastanowić co mogę zmienić w danej sytuacji, jakie działania podjąć, to się zniechęcałam. I szczęśliwie dla mnie, Justyna była tą osobą, która mnie wspierała, zadawała pytania: „Ania, spokojnie, pomyśl, co jeszcze mogłabyś zrobić w tej sytuacji? Jakie kolejne kroki możesz podjąć?”. Pomogła mi rozumieć, że podczas procesu budowania marki osobistej powinniśmy wyciągać lekcje. Nawet jeżeli nam coś nie wyszło tak, jakbyśmy chcieli, albo potknęliśmy się, ponieśliśmy jakąś małą porażkę, to jest to po prostu lekcja do odrobienia. Sukces nas rozleniwia, to właśnie dzięki porażkom wspinamy się wyżej. Dzięki porażkom stajemy się ludźmi wykutymi w żelazo, wykutymi w budowaniu naszej własnej marki osobistej.

Jeżeli chcesz obejrzeć cały live z Anną Słowińską, zapraszamy Ciebie do grupy Marka Ty – Odważna Marka Osobista. Co tydzień dla uczestników grupy odbywają się merytoryczne live dotyczące różnych obszarów budowania marki osobistej. Goście dzielą się także własnym doświadczeniem personal brandingu.

Nasze ulubione bezpłatne banki zdjęć

Wielokrotnie, zarówno na blogu jak i w mediach społecznościowych, pisałam o tym, że bardzo lubię ułatwiać sobie...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje...

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

Szymon Mierzwa – od konta na Instagramie do pracy z gwiazdami

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie, dzisiaj kolejny specjalny gość, kolejny gość, który ma niesamowitą wartość...

Media społecznościowe to gra zespołowa

Media społecznościowe to gra zespołowa

Mimo, że w mediach społecznościowych każdy z nas występuje jako „ja”, to gdy budujemy markę osobistą pokuszę się o stwierdzenie, że social media to gra zespołowa. W pewnym momencie zespół staje się koniecznością. Po pierwsze dzięki różnym osobom zyskujesz różne perspektywy, a po drugie możesz delegować pracę, aby móc systematycznie publikować posty. To konieczność, aby Twoja marka rozwijała się.

Jedną z najtrudniejszych sytuacji, w której dla jednej marki pracuje grupa osób, jest posiadanie spójności w komunikowaniu się z odbiorcami. Spójności w utrzymaniu wizerunku, języka, spójności wizualnej. Spójność oznacza, że Twoja marka brzmi jak jedna osoba, a nie grupa osób. Zachowanie takiej spójności jest niebywale trudne, ale niezbędne, aby nie wkradł się chaos.

Moje doświadczenia

Przez kilka miesięcy (2018-2019 rok) pracowałam dla Beaty Kapcewicz – jednej z najlepszych trenerek w Polsce. Doszła ona do tego poziomu zawodowego, że koniecznością stało się przekazanie prowadzenia jej mediów społecznościowych w ręce innych osób. Moim zadaniem było ustalenie media planu, koordynacja komunikacji wszystkich projektów (w sumie kilka działań podstawowych i kilkanaście pomniejszych) oraz działania wspierające sprzedaż ze sklepu online.

Wyobraź to sobie: każde z działań podstawowych miało swojego project managera, każdy z nich był zupełnie inną osobowością oraz miał inne cele. A to wszystko miało być komunikowane w social media jako działania jednego brandu personalnego. To było wyzwanie! Najważniejsze jednak, aby każda osoba w zespole zrozumiała, że pracuje dla jednej marki. Że nikt nie będzie wyróżniany za jeden rewelacyjny post, ale za to pewnym minusem może być chęć zachowania świetnego pomysłu tylko dla siebie. W takim przypadku sukces jednej osoby to sukces marki, a niepowodzenie jednej osoby to niepowodzenie marki.

Klucze do sukcesu, gdy pracujemy w zespole social media jednej osoby

Dobry zespół mediów społecznościowych to taki, który może usiąść razem, rozwijać pomysły jako grupa i być szczęśliwym, gdy marka odnosi sukces. Istotna jest tutaj umiejętność zarządzania. Jedną z opcji, którą proponuję, jest zachęcenie zespołu do pracy nad pomysłami jego członków zamiast przypisywania jednej osoby do jednego działania. Umożliwia to szerokie spojrzenie na proponowane treści oraz zachowanie głównego komunikatu marki. Takie podejście sprawia, że dany projekt będzie wpisywał się w DNA marki, a jednocześnie pozwoli zachować spójność komunikacji. Ponadto żadna z osób nie powinna rościć sobie prawa do autorstwa danego pomysłu, tylko cała grupa będzie brać odpowiedzialność za sukces lub niepowodzenie danego działania.

Kolejnym kluczem do sukcesu jest akceptowanie osób na ich obecnym poziomie umiejętności. Może się zdarzyć, że w swoim zespole będziesz mieć osoby początkujące w zakresie mediów społecznościowych oraz osoby bardzo zaawansowane. Każda z tych osób jest istotna, bo każda może wnieść całkowicie nową perspektywę w komunikację Twojej marki. Gdy masz zróżnicowany poziom umiejętności wśród członków zespołu, wykorzystaj to jako okazję do wewnętrznego rozwoju. Wskazuj, co dobrze zrobili i rzeczy nad którymi muszą popracować. Pamiętaj – to jest Twoja drużyna social media ninja!

Tworzenie pozytywnego środowiska jest kolejnym ważnym aspektem sukcesu marki. Tworząc miejsce pracy, w którym pracownicy będą czuli się komfortowo i będą mogli skoncentrować się na swojej pracy zapewniasz sobie możliwość mówienia jednym głosem. Pracuj z zespołem i w zespole, a nie nad nim. W mediach społecznościowych naprawdę widać, która marka pracuje ze swoim zespołem w oparciu o wizję, misję i wartości.

A czy Ty masz własne doświadczenia związane z zespołem mediów społecznościowych? Daj nam znać w komentarzach i pamiętaj, aby udostępnić ten artykuł!

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Prezes Marka Ty Sp. z o.o.

Od 18 pomaga tworzyć silne marki i zwiększać przychody swoim klientom jako szkoleniowiec, specjalistka online marketingu i przedsiębiorca. Jest właścicielką agencji marketingowej Blue Brand i prezesem Marka TY Sp. z o.o.

Autorka i współautorka 6 książek, działaczka społeczna i pełna pasji kobieta, która udziela się w świecie biznesu oraz charytatywnie, wspierając ważne inicjatywy. Jej działania i projekty były wielokrotnie nagradzane. Informowały o nich media regionalne i ogólnopolskie. Zostały także dostrzeżone i docenione m.in. przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego czy Instytut Rozwoju Biznesu.

Na co dzień realizuje się, ucząc i inspirując ludzi do aktywnego budowania silnej marki osobistej w Internecie oraz uprawiając offroad, podróżując i będąc super ciocią.

Norbert Janeczek – od wizjonera do współwłaściciela globalnej firmy

[Justyna Kopeć] Witam was serdecznie. Cieszę się, że mogę gościć kolejną specjalną osobę. Osobę, która...

Archetypy marki, opisujące Twoją tożsamość

Krótkie pytanie: oglądałeś filmy o Smurfach? Gdybym Cię zapytała, do jakiego Smurfa byś się porównał,...

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

Zasady silnej marki

Coraz więcej osób zaczyna poważnie podchodzić do tematu marki osobistej, jaką budują w życiu zawodowym i...

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

Mariusz Mróz – od informatyka do uznanego trenera personalnego

[Justyna Kopeć] Witajcie serdecznie. Dzisiaj mam dla was fantastycznego gościa, gościa, który myślę, że powie więcej...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij