Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów

Na grupie Marka Ty – Odważna Marka Osobista na Facebooku w maju 2019 roku gościem Justyny Kopeć była Anna Słowińska. Rozmowa dotyczyła tego, jak budować swoją markę osobistą w branży rozwoju osobistego dzięki strategii działania i produktów.

Anna Słowińska jest coachem pracującym metodą transpersonalną, trenerem budowania pewności siebie, autorką książki „Radość istnienia”, kart motywacyjnych „Myśli, które dodadzą Ci skrzydeł” oraz kursu online „Uwierz w siebie”. Z Justyną znają się od 2016 roku i współpracowały w zakresie budowania marki osobistej Ani, w tym wymienionych wcześniej produktów.

Jak twierdzi Beata Kapcewicz, marka osobista zarabia! Koniec i kropka. Dlaczego zatem wiele osób budujących swoje marki osobiste po kilku miesiącach jest sfrustrowanych i nadal nie osiąga dochodów ze swojej działalności? Jedną z przyczyn jest brak opracowanej strategii produktów i usług, które będą wprowadzać do promocji swojej marki osobistej. 

W niniejszym artykule przedstawiamy 5 elementów budowania marki osobistej, które zdefiniowała w trakcie wdrażania swojej marki osobistej Anna Słowińska. Oddajmy zatem głos Ani:

1. Książka jako wizytówka, za którą płaci klient.

Justyna kiedyś użyła sformułowania, że książka to taka wizytówka, za którą płaci klient. Jest takim pierwszym kontaktem, jaki klient może mieć z nami. Pierwszym produktem, który klient może kupić, bo nie jest drogi. Zanim zdecyduje się na większy wydatek (udział w szkoleniu stacjonarnym czy zakup kursu online), może zapoznać się z naszą wiedzą, doświadczeniem, umiejętnościami.

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu sprzedażowego, warto zaangażować odbiorców w proces tworzenia książki. Kiedy pisałam swoją książkę „Radość istnienia, czyli jak radzić sobie z życiowymi trudnościami” poprosiłam moich przyszłym czytelników o przekazanie mi – wraz ze zgodą na publikację – myśli, które powtarzają sami do siebie, gdy jest im po prostu źle. To sprawiło, że mogli się oni poczuć jak współautorzy mojej książki, co dla mnie oznaczało, że na pewno te osoby, których myśli zamieściłam, kupią przynajmniej jeden egzemplarz książki.

Prosiłam odbiorców także o pomoc w wyborze okładki, prezentowałam w mediach społecznościowych fragmenty rozdziałów z książki i włączałam odbiorców do dyskusji nad nimi.

I nie będę tu ukrywać, że wydawcą mojej książki jest właśnie Justyna Kopeć. Bardzo pomogła ona mi ogarnąć wszystko, bo to jest moja pierwsza książka, chociaż było to moje marzenie od dzieciństwa.

Mamy jeszcze inne aspekty, które warto pokazać, jeśli chodzi o własną książkę:

  • może ona być doskonałym prezentem dla kluczowych klientów,
  • kiedy prowadzisz szkolenia będzie naturalnym kolejnym produktem, który kupią osoby na sali szkoleniowej,
  • dzięki niej możesz robić pakiety z innym swoimi produktami,
  • pomoże Ci nawiązać współpracę z influencerami, stajesz się dla nich osobą bardziej rozpoznawalną.

A jakie Ty widzisz zalety z wydania własnej książki? Podziel się z nami w komentarzu.

2. Darmowy ebook do pobrania jako sposób na budowanie listy mailingowej.

Kiedy budujemy markę osobistą ważne jest posiadanie własnej strony internetowej. Strona powinna pracować na Ciebie, to oznacza, że kiedy potencjalny klient na nią wejdzie musi mieć szansę pobrać coś za darmo. 

Najlepszym bezpłatnym produktem jest ebook. On również jest naszą wizytówką, która zawiera wartościową treść, informuje, czym się zajmujemy, podajemy w nim dane kontaktowe. Jednak najważniejszą rolą ebooka jest to, że dzięki niemu budujemy listę mailingową. Możemy wówczas wysyłać maile z ciekawymi informacjami, ofertą sprzedażową, a przede wszystkim budować relacje z naszymi odbiorcami.

Jeśli nie potrafisz zrobić graficznie takiego ebooka, to warto zainwestować we współpracę z grafikiem. Twój ebook powinien wyglądać ładnie, żeby od razu przyciągać wzrok potencjalnych klientów. Ja mam dwa ebooki do pobrania, zaś z tego co widzę, to Justyna udostępnia chyba sześć takich pdf’ów. 

Lista mailingowa uniezależnia Ciebie, buduje dodatkowe punkty styku z klientem. Ważne jest tutaj tylko, aby po otrzymaniu maila faktycznie utrzymywać kontakt ze swoimi odbiorcami. Ja w swoich cotygodniowych mailach wysyłam afirmacje, dodatkowe materiały do pobrania, informuję o nowych wpisach na blogu oraz o ofercie promocyjnej lub po prostu przypominam, co jest w moim sklepie.

3. Produkt wyróżniający na przykładzie kart motywacyjnych.

Jako marka osobista powinnaś wyróżnić się na rynku. Najlepiej zrobić to za pomocą produktu, który będzie kojarzony wyłącznie z Tobą. W moim przypadku są to karty motywacyjne „Myśli, które dodadzą Ci skrzydeł”. 

Przez wiele miesięcy na Facebooku publikowałam różne myśli motywacyjne, afirmacje. I bardzo chciałam, żeby połączyć je z obrazem i kiedy ktoś będzie chciał dodatkowej motywacji czy inspiracji, żeby miał taką możliwość od razu, a nie przeszukując posty na FB. Od pomysłu przeszłam do realizacji. Poprosiłam Justynę o projekt graficzny i o wycenę produkcji. I tak powstał ten wspaniały produkt. Kart jest 50, zawierają piękny obraz i motywujący tekst, do tego jest instrukcja ich użytkowania. Całość zapakowana jest w lniany woreczek. Dlaczego lniany? Bo podczas wyceny okazało się, że przygotowanie indywidualnego pudełeczka znacząco podnosiło cenę kart, a mi bardzo zależało, aby utrzymać ją w wysokości dostępnej dla moich klientek. W dodatku ten lniany woreczek dodatkowo wyróżnia mój produkt i mogę go zmieniać w zależności od okoliczności, co daje jeszcze większą możliwość personalizacji.

I tak sytuacja, która w pierwszym momencie wydawała się trudna, bo związana z ceną, dzięki kreatywności okazała się dodatkowym elementem przewagi konkurencyjnej.

4. Strach przed nagrywaniem filmów, robieniem transmisji na żywo.

Bardzo ważny jest kontakt osobisty z naszymi odbiorcami i media społecznościowe nam go umożliwiają dzięki treściom wideo. Okazuje się, że większość ludzi odczuwa duży strach przed tego typu wystąpieniem. Pamiętam, że tak panicznie, ale to naprawdę panicznie, bałam się transmisji na żywo. I opowiem historię, jak to się stało, że zaczęłam, a właściwie zostałam zmuszona do pierwszej transmisji.

Otóż kiedyś spotkałyśmy się z Justyną w Warszawie. Pora była późna, chyba koło 21:00. Poszłyśmy do włoskiej restauracji porozmawiać i coś zjeść, a tu Justyna mówi do mnie, że ma dla mnie niespodziankę: wracamy do hotelu i robimy wspólny live dla jej grupy odbiorców. Ja po prostu nie miałam wyjścia, bo to było ogłoszone, ale równocześnie czułam się zaopiekowana, bo Justyna była obok i pokazała mi krok po kroku co należy zrobić. 

Zazwyczaj boimy się tego, czego nie znamy i warto skorzystać z pomocy innej osoby, żeby czuć się bezpiecznie i razem przejść ten pierwszy raz. Okazało się, że transmisja na żywo nie jest trudna. Można ją zrobić z komórki i wystarczy kilka kliknięć, aby ją rozpocząć. 

Bałam się też reakcji innych osób. Ale Justyna uspokajała mnie, że jest przecież 21:00, sobota wieczorem, więc są małe szanse, że ktoś w ogóle będzie na tej transmisji. Poza tym to była jej grupa odbiorców, która ją znała, więc nawet gdyby były trudne pytania, to damy radę, bo jesteśmy we dwie. Było to zatem dla mnie takie bezpieczne i komfortowe, a uczestników na tym live było zaskakująco dużo.

Teraz robię transmisje na żywo systematycznie, najczęściej na grupie, którą prowadzę na Facebooku. Mimo początkowych obiekcji, zbieram bardzo dobry feedback od osób, które są ze mną na Facebooku.

Kolejna rzecz to nagrywanie filmów. Tu również miałam wsparcie Justyny. Przyjechałam do niej do biura i ona spokojnie krok po kroku tłumaczyła mi jak je nagrywać, co jest ważne, jak dobierać tematy. Nagrywałyśmy film, oglądałyśmy, kasowałyśmy i tak w kółko, aż wyszła wersja, która zadowalała nas obie. Był to czas, aby oswoić się z własnym głosem, który trochę inaczej brzmi, gdy słyszymy się na nagraniu. Aby przyzwyczaić się do swojego wyglądu, do swojej twarzy, do mimiki. Zajęłyśmy się również kwestią tego, o czym i w jaki sposób mam mówić, aby to było ciekawe dla odbiorców.

Film możemy nagrać również na komórce, po prostu wykorzystujemy to, co mamy, a nie czekamy na najlepsze narzędzia. Jeśli nie masz jeszcze mikrofonu, wykorzystaj mikrofon dołączony do zestawu komórkowego, albo mów bezpośrednio do komórki. Jeśli nie masz lamp studyjnych, to wystarczy, że będziesz odkręcona w kierunku światła, twoja twarz będzie wówczas dobrze widoczna. Jeśli nie umiemy filmu obrobić, to możemy zlecić to komuś innemu. Możemy też po prostu nagrać kilka wersji i najlepszą opublikować. Nie musisz mieć od razu czołówki, przejść, napisów. Mi zawsze odbiorcy mówią, że dla nich liczy się treść, to czym się dzielę, a nie jakaś tam wspaniała czołówka.

Nie szukaj wymówek, aby nie działać, szukaj powodów, dla których masz działać. Po prostu weź komórkę do ręki i zacznij nagrywać. Podziel się z innymi tym, co wiesz, czego doświadczasz, co robisz, co ci w sercu gra. To będzie dla nich bardzo atrakcyjnie i może się okazać, że sami dla siebie jesteśmy najsurowszym krytykiem, a inni będą zachwyceni.

5. Systematyczność, cierpliwość i korygowanie działań jako sposób na sukces.

Ostatni punkt, którym chcę się z wami podzielić, jeśli chodzi o proces budowania marki, związany jest z tym, że musiałam nauczyć się systematyczności! Musiałam nauczyć się cierpliwości. Musiałam nauczyć się nie działania w emocjach i Justyna świadkiem: szło mi to bardzo opornie! Musiałam nauczyć się również tego, że mam być wytrwała i tego, że jeżeli popełniam błędy to nie ja jestem błędem, jest ze mną coś jest nie tak, tylko po prostu muszę skorygować moje działania.

Nie będziesz osobą rozpoznawalną z dnia na dzień. To jest proces, on trwa, a my chcielibyśmy, żeby to zadziało się tak od razu. Wypuszczamy książkę na rynek i ona od razu ma być bestsellerem i najlepiej, żeby rozchodziła się w tysiącach egzemplarzy.  A być może swój nakład, 100 czy 200 sztuk, będziesz sprzedawać przez cały rok. Tak też może być i trzeba się uzbroić w cierpliwość, że to się będzie rozwijało krok po kroku.

I budowanie marki to też systematyczna praca, czyli codziennie jesteś w wybranych mediach społecznościowych, planujesz posty, co chcesz powiedzieć w danym okresie. Zastanawiasz się, jaką wartość mogą od ciebie otrzymać inni, a ważne, żeby oni otrzymywali od nas nawet małe dawki wiedzy, ale systematycznie. 

Bardzo istotne jest też nie kierowanie się emocjami i nie utożsamianie się z tym, że coś nam nie wychodzi. Ja tutaj odrobiłam swoją lekcję bardzo, bardzo dobrze. Gdy mi coś w biznesie nie wychodziło, to zamiast na spokojnie się zastanowić co mogę zmienić w danej sytuacji, jakie działania podjąć, to się zniechęcałam. I szczęśliwie dla mnie, Justyna była tą osobą, która mnie wspierała, zadawała pytania: „Ania, spokojnie, pomyśl, co jeszcze mogłabyś zrobić w tej sytuacji? Jakie kolejne kroki możesz podjąć?”. Pomogła mi rozumieć, że podczas procesu budowania marki osobistej powinniśmy wyciągać lekcje. Nawet jeżeli nam coś nie wyszło tak, jakbyśmy chcieli, albo potknęliśmy się, ponieśliśmy jakąś małą porażkę, to jest to po prostu lekcja do odrobienia. Sukces nas rozleniwia, to właśnie dzięki porażkom wspinamy się wyżej. Dzięki porażkom stajemy się ludźmi wykutymi w żelazo, wykutymi w budowaniu naszej własnej marki osobistej.

Jeżeli chcesz obejrzeć cały live z Anną Słowińską, zapraszamy Ciebie do grupy Marka Ty – Odważna Marka Osobista. Co tydzień dla uczestników grupy odbywają się merytoryczne live dotyczące różnych obszarów budowania marki osobistej. Goście dzielą się także własnym doświadczeniem personal brandingu.

Twoja marka osobista. Jak zgromadzić kapitał społeczny?

Heather Townsend w książce „Business Networking. How to use the power of online and offline networking for...

5 prostych trików, aby Twój post na Facebooku konwertował lepiej

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy?...

Jak wyceniać swoje usługi?

Jedno z ciekawszych pytań, które do mnie trafia bardzo często, to jest pytanie o cenę. Jak wyceniać swoje...

7 najpopularniejszych błędów, które marki popełniają w social media

Każdy popełnia błędy. To normalne i ludzkie. Jednak wielu z nas nie potrafi się do tego przyznać. Popełniamy...

Piotr Dobrowolski – od mistrza wyścigowego do lidera rynku europejskiego

[Justyna Kopeć] Piotrze, dziękuję ci bardzo, że zgodziłeś się na rozmowę, na rozmowę o Twoim biznesie, o Tobie i...

Ile zarobisz i zaoszczędzisz dzięki marce osobistej?

Ostatnio dostałam pytanie: Beata, ile zaoszczędziłaś i ile zarobiłaś dzięki marce osobistej? Na początku zatkało...

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij